Lista blogów » Paullastyle

AMBASADORKA LE PETIT MARSEILLAIS

Zobacz oryginał
To nie jest moje pierwsze spotkanie z kosmetykami Le Petit Marseillais, więc gdy otrzymałam paczkę wiedziałam, że nie zawiodę się na kosmetykach tej marki. Dzięki udziałowi w kampanii #AmbasadorkaLPM miałam przyjemność przetestować dwa produkty: Olejek do mycia z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy oraz Krem do rąk z masłem shea, aloesem oraz woskiem pszczelim. 

4.JPG

5.JPG

6.JPG

Pielęgnujący olejek do mycia z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy

Konsystencja tego kosmetyku jest lekka. Zapach dość słodki, aromat długo utrzymuje się na skórze. Ogromnym plusem tego kosmetyku jest nawilżenie. Jeszcze długo po myciu skóra jest nawilżona, gładka i miękka. Spokojnie można zrezygnować z użycia balsamu, bo efekt po użyciu olejku jest zadowalający.


9.JPG

Krem do rąk z masłem shea, alosem i woskiem pszczelim


Konsystencja kosmetyku jest lekka, krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze, co dla mnie jest ogromnym plusem. Pięknie pachnie, zdecydowanie delikatniej niż olejek do mycia. Nawilżenie skóry rąk pozostawia wiele do życzenia, używałam kosmetyków, które sprawdzały się zdecydowanie lepiej. Największy plus za wydajność kosmetyku.


10.JPG

7.JPG


Co sądzicie o produktach Le Petit Marseillais? Mieliście okazję jakieś wypróbować?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.