All the confusion.
Zobacz oryginał ndz., 17/02/2013 - 22:51W ten weekend odżyły najgorsze wspomnienia i sytuacje, których planowałam już nigdy nie przeżywać. Zażenowanie i zdziwienie dominowało. Wprawdzie już kilka razy spotkałam ludzi, którzy byli do siebie w jakiś sposób podobni. Ale teraz natknęłam się na człowieka, który wygląda, myśli i zachowuje się tak samo jak mój znajomy sprzed lat. Ciężko uwierzyć ale podobieństwo jest tak ogromne, że na podstawie tej dawnej znajomości, jestem w stanie przewidzieć jakich zachowań mogę się spodziewać po tym (niby) nowo poznanym człowieku. Mój nowy-stary kolega ma tego pecha, że już nie rusza mnie pijacki bełkot a nieobliczalne zachowanie jest dla mnie raczej głupie niż wzruszające. Zwieńczeniem beznadziejności ostatnich dni jest fakt, że zapomniałam o urodzinach prawdziwej przyjaciółki. Jednej z nielicznych osób, które chcą zawsze dla mnie dobrze. Kurczę, chcę Cię za to przeprosić. Wiem, że to niby drobiazg i że nie jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie ale głupi mi, bo Ty pamiętasz o urodzinach ludzi, z którymi już teraz nawet nie rozmawiamy.
Wybaczcie, że nie napisze dzisiaj niczego mądrzejszego ale cały dzień jestem pod ogromnym wrażeniem ostatnich sytuacji.
A oto stylizacja:
body - Pull&Bear
spodnie - MishMash
buty - Bershka
koszula - sh
naszyjnik - Six







Na zdjęciach: Marsi
Napisała: Marsi
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



