Lista blogów » Plantofelek

All about / pikowana sukienka i sportowe buty

Zobacz oryginał

Osoby, które zaglądają tu od czasu do czasu poznały mnie na tyle by wiedzieć że uwielbiam zakupy w sh. 
Ostatnio zrobiłam małe przemeblowanie w mojej szafie i stwierdziłam, że ciuchy pochodzące z lumpeksowych łowów zawładnęły wieszakami i półkami tworząc miks niezwykle urokliwych i oryginalnych szmatek:)
Pasuje mi to bardzo ponieważ uwielbiam mieć duży wybór, lubię pokombinować z zestawami....Niestety, dla większości ludzi dużo ciuchów = spory wydatek, zwłaszcza gdy zmienia się pora roku, wchodzą nowe trendy, oczy chcą a portfel błaga o litość;) Lumpeksy mogą być więc sprzymierzeńcem w budowaniu satysfakcjonującej nas kolekcji ubrań...
Wiadomo, nie można z tym przesadzać bo zamiast satysfakcjonującej nas garderoby możemy zgromadzić całkiem niezłe muzeum;) Sądzę że warto zainwestować więc w jakieś ciekawe nowinki np. dodatki. Zestaw stworzony z lumpeksowych perełek genialnie podkręci fajna torba czy naszyjnik z sieciówki!

Moje zakupy

Dzięki zakupom w tego typu sklepach zaopatrzyłam się w kilka świetnych swetrów,( które normalnie wynosłyby około stówki za każdy), pięć płaszczy, 3 pary jeansów, żakiet w cudownym odcieniu czerwieni i sporą ilość sukienek oraz bluzek.
Wiadomo, fajnie wybrać coś nowego w sieci, kupić w sieciówce a najlepiej u projektanta...ale kupując ciuch używany dajemy mu drugie życie, wprowadzamy do swojej garderoby unikatowe ubrania i jesteśmy troszkę bardziej eko;)

O ile z zakupem ubrań w sh nigdy nie miałam większych problemów, to zakup butów był dla mnie trochę "problematyczny". Wiadomo że ktoś to wcześniej nosił, względy higieniczne i takie tam...I pewnie dlatego posiadałam tylko dwie pary butów z tego typu zakupu...sandałki na obcasie, które były nowe bo nie nosiły śladów użytkowania (czysta podeszwa i naklejki) i trampki P.U.K zapakowane jeszcze w karton.
Tym razem było inaczej....
 Moje "nowe" adidasy znalazł Michu. Leżały w koszu z rzeczami na wagę. Stwierdził że są super ale na niego za małe...
No cóż, na niego za małe (chlip!) ale na mnie w sam raz (hurra!)!!!
Poudawałam przez chwilkę że tak bardzo mi z tego powodu przykro i pobiegłam do kasy dzierżąc w garści nowy łup ;);)
Za tą urokliwą parkę sportowego obuwia zapłaciłam całe 3,30 zł!!!
W domu przeszły ostre pranie, suszenie w słonku, kilkunastogodzinne przemrożenie w lodówce (sposób na dezynfekowanie obuwia) i agresywny oprysk środkami przeciw wszelkim nieproszonym gościom.
Noszą się świetnie!!! 
To były jak dotąd najlepiej wydane 3 zł w moim życiu, no może poza tymi wydanymi na prawie 50-letni płaszcz vintage TU ;) 

Tego postu nie napisałam po to by kogoś na siłę przekonywać do zakupów w szmateksach! Chyba chcę jedynie zwrócić uwagę na to że wcale nie potrzeba mieć ogromnej ilości pieniędzy by się "ogarnąć";) Nowe trendy są ekscytujące ale często przeglądając magazyny widzimy powtarzalność fasonów i kolorów. Bardziej zapobiegliwi i posiadający duże szafy, strychy, garderoby mogą krzyknąć "mam taki sweter, płaszcz, buty..." Ci którzy miejsca na przechowywanie większej ilości ubrań nie mają mogą chwycić parę złotych i ruszyć na łowy...Owocują one często znaleziskami w stylu dobrych gatunkowo egzemplarzy, czasem trafi się nagroda w postaci sukienki od projektanta:)

A jak to wygląda u Was? Chodzicie na zakupy w sh? Jak Wasza garderoba? Przygotowane na nadejście złotej polskiej jesieni?

Piszcie, jestem ciekawa!!!
:)



IMG01843-20140828-1057.jpg



IMG01837-20140828-1056.jpg

IMG01840-20140828-1056.jpg

IMG01835-20140828-1055.jpg

IMG01848-20140828-1059.jpg

IMG01847-20140828-1059.jpg

IMG01851-20140828-1059.jpg

turecka%2Bkiecka1.jpg

IMG01838-20140828-1056.jpg

sukienka nn, okulary Brylove, torebka Parfois,
buty Adidas Zodiac

logo+logo+(1).JPG

Foto  MICHU

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.