Akcja pielęgnacja - czyli moje pielęgnacyjne rytuały :)
Zobacz oryginał śr., 24/09/2014 - 18:26
Witajcie kochani! :)
Dziś dla odmiany wpis dotyczący pielęgnacji :)
Pokażę Wam jakich kosmetyków używam, jakie mam pielęgnacyjne rytuały ...bez czego nie potrafię "żyć" a bez czego daję sobie świetnie radę. :)
Te osoby, które mnie znają dobrze, wiedzą że nie mam idealnej cery... nie jest ona natomiast skrajnie zła i umiem się z nią obchodzić.
Wierzę w dobroczynną moc peelingów. Stosuję je od momentu kiedy je odkryłam, więc ok 18-20 lat.
Może będziecie się śmiać... ale do ciała stosuję tylko i wyłącznie " peeling" z garści cukru. Odpowiada mi miałkość cukru, często przy gotowych peelingach nie czułam takiego efektu. Czasem cukier mieszam z żelem do mycia a innym razem używam go dopiero po peelingu.
Jeśli chodzi o balsamy do ciała... to to się zmienia jak w kalejdoskopie! :) Obecnie mam balsam Isana i 2 balsamy z drobinkami H&M.
Raczej nie stosuję kremu do rąk. To dziwne ale jesienią/zimą zawsze wyskakiwały mi dziwne bąbelki na dłoniach po zastosowaniu kremu. Wolę domowe zabiegi, jednorazowe. Jeśli używam kremu to tylko na zewnętrzną część dłoni.
Kiedyś moja skóra tolerowała wszystko, teraz staje się bardziej wybredna. Ostatnio przed ważną sesją dostałam uczulenia ... Teraz do mycia ciała i twarzy używam "Białego jelenia" a do demakijazu dzidziusiowych chusteczek (róznych firm). Biorę też alertec.
Mmmm... to mój ulubiony peeling do twarzy, kiedyś St.Yves a teraz Soraya. :) Używam też innej wersji tego peelingu - antybakteryjnej.
Chwilowo nie mam dobrego toniku, skończył mi się Clinique, a po jelonku mam ładną skórę...więc nie czuję presji kupienia. Mam jakiś różany Garniera... ale stoi sobie tylko na półce. :)
To są kremy, które obecnie używam. Pokochałam Celię i serię DeLuxe. Pod oczy stosuję zwykłe nawilżacze a na noc wazelinę na brwi i rzęsy. Podobno wpływa na jakość włosków. Hmm.. Ja przede wszystkim już nie płaczę na wietrze. Dzięki wazelinie nie czuję napięcia skóry powiek. Kiedyś chcąc się pozbyć worków pod oczami eksperymentowałam z najlepszymi kremami. Guzik! Dlatego są tylko tanie nawilżacze. Tanie wcale nie znaczą " złe".
Bez podkładu nie ruszam się z domu .:) Wybieram podkłady o przedłużonej trwałości oraz o odpowiadającej mi i kryjącej konsystencji. np. Pierre Rene .
Czasem utrwalam makijaż fikserem, żeby się mocno nie wyświecać... ale to raczej na wyjścia.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





