Lista blogów » Pink wellington

Adwent III

Zobacz oryginał

Minął drugi tydzień Adwentu. Jest mi głupio, że nie znalazłam ani chwili na przygotowanie wpisu z zestawem. Nie było też dnia z osobistą adoracją, ani mszy w tygodniu... Zawaliłam- nie da się ukryć. Z pozytywnych aspektów- utrzymałam kolejny tydzień praktykę Namiotu Spotkania i wczoraj byłam wolontariuszem w akcji Czerwonokrzyska Gwiazdka- spędziłam trzy cudowne godziny zbierając żywność i pieniądza dla tych, którzy tego potrzebują, i kolejny tydzień Nocnego Złodzieja. Zawsze coś. Rachunek sumienia (pierwszy raz z takim spojrzeniem na sprawę spotkałam się w tym roku na oazie) to nie tylko przypomnienie sobie wszystkich grzechów przed spowiedzią, ale bilans- co dobrego, a co złego zrobiłeś. Staram się też ostatnio rozwijać taką praktykę codziennie i powiem Wam, że to rozwijające. Od dłuższego już czasu mam problem z modlitwą indywidualną i właśnie takie rozpatrywanie dnia na bieżąco bardzo w tym pomaga- mogę spojrzeć co mnie dzisiaj dobrego spotkało- podziękować za to, przeprosić za wszystko, gdzie nawaliłam i prosić, żeby następnym razem było lepiej. 

Czytam aktualnie zbiór felietonów "Bóg nigdy nie mruga"- CZAD! Ale więcej napiszę jak skończę. W każdym razie jedna z lekcji skłoniła mnie do pewnych bardzo ważnych refleksji- przynajmniej dla mnie mają ogromne znaczenie. Nie warto żyć przeszłością, zamartwiać się, rozpamiętywać i wracać wciąż do tego jak to świetnie nie było i co by było gdyby... Nie warto też tworzyć scenariuszy na przyszłość, wymyślać przed snem mniej lub bardziej prawdopodobne sceny, które przecież NA PEWNO się wydarzą. Nikt z nas nie wie, czy się jutro obudzi, przeszłości nie zmienimy, nie mamy wpływu na to co będzie za iks czasu- jedyne, co od nas zależy to teraźniejszość. Trzeba potrafić zapomnieć o tym co było, nie patrzeć na to, co może być, tylko skupić się na tym, co jest teraz. Wiem, że to trudne i sama sobie z tym nie radzę, ale trzeba próbować... :) 

IMG_5752.JPG

Wpis opublikował się automatycznie, właśnie sobie siedzę w teatrze i oglądam spektakl. :) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.