Lista blogów » Pink wellington

Adwent II

Zobacz oryginał

Minął pierwszy tydzień Adwentu. Jak wykorzystaliście ten czas? Ja jestem całkiem zadowolona- zawsze mogłoby być lepiej, ale nie zmarnowałam go całkowicie. Najbardziej jestem dumna z tego, że był codziennie Namiot Spotkania. Najbardziej poruszył mnie fragment Rz 1, 8-15, ale tę myśl rozwinę zaraz. Już wspominałam- była spowiedź i adoracja oko w oko. Bardzo mi brakowało takiego spotkania. W tamtym roku, kiedy zbierałam podpisy przy pierwszopiątkowej spowiedzi, chodziłam właśnie do Sercanów, którzy przy kościele mają ołtarz stacyjny (co prawda cały czas nie wiem do której jest otwarty -.-), który jest świetny, cudowny i wprost go uwielbiam- idealne miejsce po spowiedzi. Nie wiem jak Wy, ale ja po spowiedzi potrzebuję chwili oko w oko, sam na sam, tylko On i ja- dziękuję, proszę, przepraszam, kocham, kochaj i wszystko inne co na sercu leży... No i oczywiście rekolekcje o. Adama Szustaka TUTAJ- nie wiem, czy też tak macie, ale do mnie filmiki trafiają idealnie i uderzają akurat w to, co najbardziej boli, w to co sprawia największy problem- niesamowite. Dają do myślenia- polecam. :) 

Refleksji w tym tygodniu sporo- od każdego można się czegoś nauczyć, ta chyba jest najważniejsza. Nie należy oceniać innych, bo sami zostaniemy ocenieni w ten sam sposób. Każdy człowiek ma w sobie coś wartościowego, coś czego my nie mamy, coś czego możemy się od niego nauczyć, dlatego nie można z góry zakładać nie, chociaż wiem, że to bardzo trudne, szczególnie w pewnych momentach. Poza tym- nie wystarczy nazywać się wierzącym, żeby rzeczywiście nim być. O naszej wierze nie świadczą słowa, puste słowa- najważniejsze są czyny. Wiarą trzeba żyć, życiem świadczyć o Jezusie- takie świadectwo ma największą moc. Nie rockowe msze i inne bajery, które przyciągną na raz, tylko życie Miłością. :) 


IMG_5692.JPG


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.