60's Inspired Make Up
Zobacz oryginał pon., 05/11/2012 - 12:54Hi! Makijaż lat 60 kojarzy nam się z Twiggy i jej ogromnymi oczami. Wszystko kręciło się wokół mocnych brwi, wyciągniętej kreski i ogromnych ilości tuszu do rzęs. Usta zostawały w cieniu. Od momentu kiedy oglądałam zdjęcia z pokazów Diora z 2008r. nie mogłam oderwać oczu od makijaży modelek. Więc dzisiaj pomieszałam te wszystkie pomysły w głowie a efekty widzicie na zdjęciach! 



Makijaż zaczynam od nałożeniu podkładu - w tym przypadku Lirene Intensive Cover.
Makijaż oka zaczynamy od nałożenia matowego cienia w kolorze migdałowym, ten tutaj jest rewelacyjny, świetna pigmentacja i krycie!
Brwi reguluje również cieniem z palety, aby zarys brwi był jeszcze mocniejszy używam korektora.
Cieniowanie zaczynam od nałożenia brązowego cienia w załamaniu powieki - w tym przypadku jest to bardzo widoczna linia, ale do takiego efektu dążymy.
Narysowaną wcześniej linię blenduje jaskrawo pomarańczowym cieniem, rozcierając dokładnie granice. 
Dokładam jeszcze więcej ceglastej czerwieni, zaznaczam załamanie delikatną kreską.
Czas na kreskę. Lata 60 przynajmniej mi kojarzą się właśnie z eyelinerem i wyciągniętą do góry kreską. 
Nie możemy zapomnieć o sztucznych rzęsach, które są w tym wypadku jednym z najważniejszych elementów makijażu. 
Całą buzię matuję pudrem fiksującym. Wydaje mi się, że lata 60 to matowa skóra bez żadnego błysku. 
Jeśli chodzi o bronzer to nie przesadzam - bardzo delikatnie zaznaczam kości policzkowe.
Teraz czas na brzoskwinie! Róż do policzków i błyszczyk pięknie się razem komponują !!! 
Ten błyszczyk to mój faworyt, już dawno nie widziałam tak pięknego koloru! Brzoskwiniowy, delikatny, naturalny. Rewelacja!
Możecie go dostać tutaj: KLIK 
Na sam koniec nie można zapomieć o rzęsach na dolnej powiece - zamiast je dorysowywać tak jak Twiggy postanowiłam przykleić kępki. No i oczywiście esencja makijażu oka - biała kredka na linię wodną, która maksymalnie otwiera i powiększa oko.
Makijaż gotowy!!!



Na sam koniec lista kosmetyków i dwa słowa o palecie cieni Glazel, którą mam okazję testować. Miałam do czynienia z kosmetykami tej marki już na kursie wizażu ale do rzeczy.
Cienie matowe:
- rewelacyjna pigmentacja
- bardzo dobrze blendują sie na powiece
- na bazie są bardzo trwałe
- nie uczulają
- trochę się sypią i pylą ale to normalne w przypadku cieni matowych
- na pewno kupię ponownie!
Cienie satynowe:
- u mnie się nie sprawdziły...
- beznadziejna pigmentacja
- nie widać koloru, są jakby przeźroczyste...
Paletę możecie komponować według własnych potrzeb i preferencji co jest ogromnym plusem!
Paletę cieni Glazel oraz kosmetyki marki Flormar dostaniecie tutaj: TopDrogeria
Więcej nowości i promocji znajdziecie na fanpagu TopDrogeri. Dla dziewczyn z Lublina - firma ma siedzibę właśnie w naszym mieście więc można oszczędzić na przesyłce;)

Pozostałe kosmetyki:
źródła zdjęć:
http://make-up.pinger.pl/m/2615692/dior-make-up-
http://www.tumblr.com/tagged/60%27s-make-up
http://www.collegefashion.net/beauty-and-hair/beauty-by-the-decade-the-1960s/
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



