Lista blogów » Life by Mada

5 zasad szczęśliwego życia - wywiad z Kocim Guru

Zobacz oryginał

dzie%C5%84kotalifebymadapl800.JPG



Koty rozumieją wszystko co się dzieje wokół, śmiem twierdzić, że są tak jak my tylko żyją w innej formie. Potrafią się obrażać, czasem się boją, potrafią być złośliwe, złe, agresywne, kochane, miłe, potrafią pocieszyć, przytulić się, dokładnie, wszystko dokładnie jak my.
Różni nas tylko to, że one wiedzą co jest ważne w życiu. Ludzie o wielu sprawach zapomnieli, a nawet jeśli nie to dobrze te sprawy zagłuszają, pędząc pchani w dzisiejszym wyścigu szczurów i szumie życia.
Wpis trochę z przymrużeniem oka, ale poruszający moim zdaniem ważnych aspektów życia, przy których powinniśmy się czasem zatrzymać.

Więc o czym tak ważnym zapomnieliśmy?

Ostatnio podjęłam się przeprowadzenia wywiadu z moim Kocim Guru. Nie było łatwo, udało mi się go złapać podczas przedpołudniowej drzemki, niechętnie, ale zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań.

Ja: Mój kotku, twoja sierść tak pięknie błyszczy, nie wypada, jesteś taki wyluzowany i masz zawsze tyle energii do zabaw, co robisz, a co ja robię nie tak?

Pan Kot (Koci guru): Po pierwsze - Wysypiaj się. Żelazna zasada, której żaden inny kot nie podważy. I do której trzeba się stosować. Wy ludzie łamiecie ją na każdym kroku. Bez odpowiedniej dziennej dawki snu, dzień nie będzie efektywny. Można nie wysypiać się kilka dni, nawet tygodni, ale kiedyś to się odbije wam dużą czkawką. Brak snu kumuluje się w organizmie i w końcu będzie trzeba za to zapłacić. My musimy spać minimum 16 godzin, wasz rytm snu podzielony jest na 1,5 godzinne fazy, aby obudzić się wyspanym najlepiej jest spać 7,5 h lub 9 h, wybór już należy do was.

Ja: I co to wystarczy?

Pan Kot: Jeśli chcesz mieć więcej energii - jeszcze więcej odpoczywaj. To druga żelazna zasada. Aby mieć energię potrzeba najpierw ją gdzieś skumulować. Odpoczywając regenerujemy nas organizm. Nie tylko fizyczny odpoczynek jest potrzebny, ale również psychiczny. Wam ludziom wystarczą krótkie 20 minutowe drzemki, aby zresetować i odświeżyć swój umysł (nie więcej, bo potem będziecie zmęczeni. A jak najlepiej zresetować się fizycznie? U nas również sprawdza się dłuższa drzemka mmm... na słoneczku, a wy?...hm.. pomyślmy... Gorąca kąpiel i książka może się świetnie nadać - chociaż ja bym podszedł do tego sceptycznie, nie lubię tych waszych kąpieli...

Ja: Oj tak gorąca kąpiel i książka to jest to. Co do tych drzemek, kurcze wiem, że się powinno, okey spróbuję. Ale wracając do tematu. Jesteście bardzo wysportowaną i nienarzekającą rasą. Co powinnam zrobić aby chociaż w minimalnym stopniu przybliżyć swoją formę do waszej?

Pan Kot: No raczej się nie da.

Ja: No w minimalnym...

Pan Kot: Hm... Ludzie są tak sztywni jak psy. Rodzicie się elastyczni, a z biegiem lat stajecie się jak ten spróchniały konar - sztywni i łamliwi. Jesteście po prostu leniwi. Moja rada: ROZCIĄGAJ SIĘ. My rozciągamy się każdego dnia, wtedy kiedy tylko mamy na to ochotę. Po przebudzeniu, przed jedzeniem czy gdy ostrzymy nasze pazurki. Stretching, czy kocia joga jak kto woli jest naszym rytuałem, do którego tak jak sen trzeba się stosować. Chcesz być w minimalnym stopniu tak rozciągnięta jak ja? Przeciągaj się po przebudzeniu, stwórz swój poranny rytuał, rozciągaj się kilka minut o poranku, to nastawi cie pozytywnie na nowy dzień, a kilka minut stretchingu czy jogi wieczorem - wyciszy i pomoże lepiej zasnąć, a coś widzę, że ostatnio masz z tym problem.:) W mgnieniu oka zauważysz, że twoje ciało stanie się bardziej elastyczne, a ty szczęśliwsza.

dzienkotalifebymada800.JPG

Ja: Oj już problem. To pewnie wina łóżka. A co myślisz o życiu w biegu? Życie ludzi jest napędzane przez konsumpcjonizm, chcieć i mieć więcej czyli więcej zarabiać, więcej pracować, więcej posiadać, więcej, więcej, więcej... Co mam zrobić, aby żyć dłużej i zacząć się mniej stresować?

Pan Kot: Jeśli chcesz, żebym odpowiedział Ci na to pytanie, pomiziaj mnie troszkę po główce i pod bródką, wiesz jak ja to lubię, wtedy może ci odpowiem.

Ja: Już się robi, ja też to lubię.

(po chwili....)

Pan Kot: Mmmrrrr.... Jakie życie w biegu? Nikt cię nie goni. Po prostu Zwolnij. Żyj według zasady pareto. Przez 20% czasu dawaj z siebie 110%, przez 80% zacznij żyć w zgodzie z naturą. Fakt wy ludzie i o tym zapomnieliście. Czy naprawdę potrzebujesz tego wszystkiego? Czy sprawia Ci szczęście ciągłe prześciganie sąsiada i chwalenie się, że masz coś lepszego, kosztem zdrowia, czasu, przyjaciół, rodziny czy pasji?

Ja: No nie.

Pan Kot: Slow life to nie moda, na nasza ścieżka życia. Lubimy jak życie toczy się wolnym rytmem, naszym rytmem. Spokojne rytuały sprawiają, że możemy czerpać radość z bycia tu i teraz. Na przykład poleżeć i delektować się słoneczkiem, czy spokojnie, bez pośpiechu wyczyścić futerko. Chcesz, żyć lepiej i dłużej? Przestań gnać w wyścigu szczurów po prostu zwolnij.

Ja: Słuszna rada. I chyba jedna z najważniejszych.

Pan Kot: Każda jest najważniejsza.

Ja: Oj już daj bródkę.

Pan Kot: Mmmmrrr...

Ja: No to jeszcze ostatnie pytanie i dam ci spokój.

Pan Kot: Ale miziaj, miziaj....

Ja: Mówi się, że koty są samotnikami, chodzą własnymi ścieżkami. Nie lubią bliskości. Jaka jest prawda? Czy jest jeszcze jakiś sekret szczęśliwego życia?

Pan Kot: A kto powiedział, że kot jest samotnikiem. Gdzie to usłyszałaś? Każdy potrzebuje bliskości. Ale nie każdy potrzebuje jej cały czas, no może z wyjątkiem nowo-narodzonych kociaczków. Zauważyłaś pewnie, jak często staram ci się przeszkodzić jak pracujesz. Bo czasem już za dużo tego.  Aby być szczęśliwym potrzebujemy dotyku, rozmowy i zabawy.  Przytulanie się sprawia, że jesteśmy w siódmym niebie. Wy w niczym nie różnicie się od nas. Wtulanie i ciepło ciała uspokaja i potrafi nawet największemu smutasowi poprawić humor. My gdy tylko tego potrzebujemy zawsze przytulimy, zaczniemy mruczeć i nam i wam jest od razu lepiej, prawda?

Ja: No cóż. Tak. Uwielbiam to.

Pan Kot: Moja ostatnia żelazna zasada szczęśliwego życia: Przytulaj się jak najczęściej, ale tak szczerze. Wtul się w ukochaną osobę i zatrać w niej. I pamiętaj o jedzeniu, nie lubię mieć pustej miski.

Ja: Tak jest! I dziękuję ci za rozmowę, była bardzo dla mnie wartościowa i pouczająca. Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy, że jesteś z nami, a twoje rady wezmę sobie do serca, obiecuję. Już nie przeszkadzam, śpij słodko, kocham cię...

Pan Kot: Ta, ta... Ja ciebie też.. Mmmmrrrrrr...... :)

Jak widzicie, Pan Kot niechętnie, ale zdradził mi kilka swoich żelaznych zasad szczęśliwego życia. Może złapałam go w złym momencie, bo przecież szykował się do drzemki, a może to są tajne zasady, o których z reguły nie powinno się mówić. Tak czy siak, udało się. Ja na pewno wezmę sobie je do serca. Życie w pędzie przestało mnie już bawić, spokojne, toczące się swoim rytmem to jest to do czego będę chciała dążyć, ale pewnie minie jeszcze wiele lat gdy uda mi się dojść do ideału. Będę bacznie wzorować się na moim mentorze. Jeśli macie kociaki wam również to radzę, nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie jakieś objawienie.:)

Czyli podsumowując. Jeśli chcesz polepszyć jakość swojego życia, wzorując się na najlepszych musisz: Więcej spać, Więcej odpoczywać, Rozciągać się, Zwolnić, Więcej się przytulać. Tyle i aż tyle.

Z okazji dzisiejszego święta wszystkim kociakom życzę spokojnego leniuchowania.:) 
Wytulcie je ode mnie.:)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.