Jest wiele rzeczy na świecie, które mnie irytują, ale nie ma nic gorszego niż błędy językowe. Jest kilka szczególnych, które sprawiają, że za każdym razem, gdy tylko je słyszę mam ochotę zrobić krzywdę osobie, która je wypowiada. Jeśli chcesz je poznać i nie robić krzywdy słuchaczom wrażliwym na piękno języka polskiego, to koniecznie czytaj dalej.
Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, nie poszłam na studia polonistyczne, a moje wykształcenie z zakresu języka polskiego skończyło się na liceum. Ja po prostu lubię nasz język i od dziecka mam pewną łatwość posługiwania się nim. Ot tak intuicyjnie wiem, jak co odmienić i gdzie postawić przecinek. Wiadomo, mylę się, jak każdy i też popełniam błędy. Moją odwieczną zmorą jest odmienianie słów, gdy coś opowiadam. Wtedy zazwyczaj szybko myślę i czasami pomyślę o innym słowie, a powiem inne i robi się z tego językowa masakra. Zdarza się każdemu i ja to kompletnie rozumiem, ale są błędy powszechne, błędy karygodne i zupełnie niedopuszczalne.
Do powstania dzisiejszego tekstu zainspirowały mnie... wykłady. Od ludzi o szerokim wykształceniu wymaga szerokiej wiedzy i przeraża mnie, że z ust profesorów prawa padają takie błędy. Sami zobaczycie, że nie są to szczególnie wyszukane przykłady. Brałam udział w konkursach poprawnej polszczyzny i można wyszukiwać najrzadziej spotykanie i najciekawsze błędy językowe, ale te naprawdę do takich nie należą. Smutna taka ignorancja. Przeczytaj ten tekst i bądź lepszy od moich profesorów i mów poprawnie. :)

1. Cofać się wstecz
Cofamy się. Po prostu. Z definicji tego słowa wynika, że to ruch wsteczny. Nie da się cofać inaczej. Cofamy się zawsze robiąc coś wstecz lub do tyłu. To pleonazm przecież, jak masło maślane. Jak mówisz, że się cofasz, to ja naprawdę rozumiem, że robisz to wstecz. Nie musisz tego mówić. Tak, jak rozumiem, że spada się w dół. Ale tego drugiego przykładu znacznie rzadziej się używa, ale już cofamy się wstecz nagminnie. Idziemy wstecz, albo cofamy się. Koniec.
2. Jedenasty grudzień
Kiedyś w historii świata był jedenasty grudzień. Był raz i się skończył.Tak samo przed nim skończył się jedenasty listopad. Kiedyś też był piąty marzec. Ciężko określić który mamy teraz listopad. Wiem, że dziś jest osiemnasty listopada, ale który to listopad nie mam pojęcia. A jedenasty grudnia to dzień moich urodzin. Ciekawe, co stało się, gdy był jedenasty grudzień?
3. Po linii najmniejszego oporu
Niekonsekwentnie w tym punkcie napisałam poprawna wersję, żeby nie opatrzyć się z tą logiczna zbrodnią na języku. Bralczyk wyjaśni Wam to najlepiej:
4. Dwutysięczny (szesnasty)
Szesnaście lat temu był rok dwutysięczny. Każdy następny to dwa tysiące któryś. Obecnie kończy się dwa tysiące szesnasty. Jakoś ten rok dwutysięczny był tak rozdmuchany, że nam się osłuchał i został na stałe, a analogicznie nie mamy problemy i powiem, że był rok tysiąc szesnasty, a nie tysięczny szesnasty. Dwa tysiące szesnasty.
5. tą ustawę
Ach ten język polski taki skomplikowany. Trzy rodzaje, tyle przypadków, że aż ciężko policzyć. Jak to wszystko odmieniać, żeby się nie pogubić? Ten problem dotyczy tylko rzeczowników rodzaju żeńskiego. Bierze się stąd, że poza biernikiem -ą nie występuje w odmianie i jakoś nam się myli, czy wolimy tą, czy tamtą. Bo taka jakby krótsza forma, bo tak pasuje, lepiej brzmi- nie mam pojęcia. Zapamiętajcie sobie, że końcówki mają się zgadzać i mówimy tę ustawę, tę książkę, tę sukienkę.
To moja piątka irytujących mnie błędów. Jestem ciekawa, co Was najbardziej drażni. Jeśli spodobał Wam się ten tekst, to dajcie znać, a pojawi się więcej językowych ciekawostek.