Lista blogów » mkol
322. ,,A za moich czasów, to było..." wspomnienia o deskorolce| ELECTIRC SKATEBOARD
Zobacz oryginał śr., 17/07/2019 - 19:18Sama nie wiem czy to wakacje, czy starość*, ale zebrało mi się na wspomnienia. Przypominam sobie czasy mojego dzieciństwa i tego co robiliśmy ze znajomymi w czasie wolnym. Jedną z takich rzeczy były próby jazdy na deskorolkach.
* no dobra, z tą starością trochę przesadzam.
KIEDYŚ VS DZIŚ
Na pewno nieraz usłyszeliście od swoich dziadków i rodziców teksty typu ,,kiedyś to było", ,,a za moich czasów", ,,a kiedy ja byłem dzieckiem...". Może jako dziecko nie do końca rozumiałam porównywanie odległych czasów do obecnych, a teraz sama się na tym przyłapuję. Dostrzegam różnice jakie się pojawiły wraz z upływem czasu. Na pewno dużą rolę odgrywa tu rozwój technologii i zainteresowania obecnej młodzieży. Odwiedzając młodsze dzieci jestem zasypywana informacjami o grach komputerowych albo nowinkami o najpopularniejszych youtuberach... Natomiast najprostsze sprzęty, które zapewniały aktywną rozrywkę są zastępowane urozmaiconymi wersjami elektronicznymi. Kiedyś dziecko cieszyło się z roweru otrzymanego na komunię, a teraz większą atrakcję stanowi hulajnoga albo deskorolka elektryczna.
KIEDYŚ TO BYŁO...
Gdy byłam dzieckiem najwięcej czasu wolnego spędzaliśmy ze znajomymi na zewnątrz. Głównie graliśmy w piłkę nożną, czasami w siatkówkę, w kolory, budowaliśmy bazy z drewna, jeździliśmy na rowerze albo innych sprzętach na kółkach. Mój znajomy opowiadał mi, że jeździł nawet na bębnie od pralki. Komputery stawały się coraz bardziej powszechne, a niektóre dzieci posiadały już telefony komórkowe. Oczywiście też graliśmy na komputerze i byliśmy zafascynowani światem wirtualnym, ale jednak te bardziej aktywne zajęcia niosą ze sobą najlepsze wspomnienia.
JAZDA NA DESKOROLCE
Zazwyczaj, gdy jedno dziecko miało nową i ciekawą rzecz, to za kilka dni jego sąsiedzi też sprawiali sobie coś podobnego. Tak np. było z deskorolkami. Chyba jako pierwszy deskorolkę dostał mój sąsiad. Uczył się na niej jeździć, popisywał, a z czasem dołączyły do niego kolejne dzieciaki. Na swoją deskę też nie musiałam długo czekać. Mama kupiła mi ją na targu. Była trochę zdarta, a jej grafikę stanowił różowy potwór, ale i tak byłam bardzo szczęśliwa. Jakoś szczególnie aktywnym dzieckiem nigdy nie byłam, więc do jazdy na deskorolce podchodziłam bardzo ostrożnie i chyba mimo wszystko najlepiej wspominam jazdę z górki na siedząco.
Zdjęcie autorstwa Aleksa Bujišić z Pexels - [klik]
Zdjęcie autorstwa Aleksa Bujišić z Pexels - [klik]Bardzo lubiłam grać w Tony Hawk (szczególnie w wersje American Westeland). Była to gra zręcznościowa, w której nasza postać poruszała się na deskorolce i mogła wykonywać różne triki i akrobacje. Do dziś podziwiam ludzi, którzy potrafią takie rzeczy robić naprawdę.
DESKOROLKI DZIŚ
Czasy się zmieniają i nawet drewniane deski na kółkach przeszły znaczną reformę. Tradycyjny sprzęt powoli zostaje zastąpiony czymś bardziej innowacyjnym, czyli elektrycznymi deskorolkami - Electric Skateboard. Ciekawi mnie jak bardzo różni się jazda na takim sprzęcie. Domyślam się, że będzie mniej męcząca i wygodniejsza.
Sklep Strailboard ma w swojej ofercie nagradzane elektryczne deskorolki. Bardzo podoba mi się ich design - prosty, a zarazem nowoczesny. Średnia prędkość do jakiej rozpędza się deskorolka wynosi około 40 km/h, a wersji dla dzieci 25 km/h. Dodatkową zaletą jest ładowanie się baterii podczas hamowania oraz wodoodporność.
Sądzę, że jazda na takiej deskorolce to świetna zabawa i szybszy sposób transportu. Człowiek zaoszczędzi sporo energii, nie tracąc jej na odpychanie się nogą od podłoża. Czasy i trendy się zmieniają, a zwykłe deskorolki zostają zastąpione wspomaganymi mechanicznie, ale uważam, że aktywność na świeżym powietrzu i tak jest lepsza, niż godziny spędzone przed monitorem komputera albo wyświetlaczem telefonu. Obecnie taki tryb życia jest nieunikniony, ale warto go sobie urozmaicić.
Sądzę, że jazda na takiej deskorolce to świetna zabawa i szybszy sposób transportu. Człowiek zaoszczędzi sporo energii, nie tracąc jej na odpychanie się nogą od podłoża. Czasy i trendy się zmieniają, a zwykłe deskorolki zostają zastąpione wspomaganymi mechanicznie, ale uważam, że aktywność na świeżym powietrzu i tak jest lepsza, niż godziny spędzone przed monitorem komputera albo wyświetlaczem telefonu. Obecnie taki tryb życia jest nieunikniony, ale warto go sobie urozmaicić.
Źródło grafik:
[1] Zdjęcie autorstwa Sebastian Voortman z Pexels
[2] Zdjęcie autorstwa Belle Co z Pexels
[3] Zdjęcie autorstwa Aleksa Bujišić z Pexels
[4] Zdjęcie deskorolek pochodzi ze strony strailboard.com
Mój Instagram: @adazet
Jakie były Twoje ulubione zabawy na świeżym powietrzu? :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







