Dziś mija 3 lata od śmierci Króla Popu, mojego idola. 25 czerwca 2009 pamiętam jakby było to wczoraj. Odszedł wtedy najwspanialszy artysta, z ogromnym talentem i sercem. Zrobił tyle dla świata i ludzi, a tak wielu go znienawidziło. Są jednak ci, którzy będą kochać na zawsze.