Lista blogów » mkol
242. W różanym ogrodzie - obiektyw Helios 44M-4
Zobacz oryginał pt., 29/06/2018 - 21:12W dzisiejszym poście możecie zobaczyć moją kolejną wizytę w różanym ogrodzie. Tym razem wybrałam się tam z aparatem i przymocowanym do niego stałoogniskowym obiektywem Helios 44M-4.
Fotografia choć piękne, to bardzo kosztowne zajęcie. Jestem w trakcie odkładania pieniędzy na nowy obiektyw, ale w międzyczasie w moje ręce wpadł stary aparat Zenit wraz z obiektywem Helios 44M-4. Znajomy kupił go dla mnie na targu za 90 zł. Radość podwójna, bo oprócz obiektywu w moje łapki wpadł analogowy aparat.
Helios 44M-4 to obiektyw stałoogniskowy z mocowaniem M42. Dlatego musiałam kupić specjalny adapter, aby obiektyw pasował do mojego bezlusterkowca. Zdjęcia wykonane Heliosem charakteryzują się pięknym i ciekawym rozmyciem tła.
PRÓBNE ZDJĘCIA ZROBIONE HELIOSEM 44M-4
_____
Od razu podkreślam, że jeszcze nie jestem dobrze zaznajomiona z tym obiektywem i zdjęcia te mogę uznać za testowe. Wciąż nie mogłam znaleźć czasu albo nie miałam humoru aby wybrać się z tym obiektywem na testy. Pewnego dnia postawiłam sprawę jasno i stwierdziłam, że na spacer zabiorę aparat i jedynie Heliosa (to na wypadek gdyby przez niepowodzenia kusiła mnie zmiana obiektywu). Sprawa nie jest taka prosta, bo ostrość należy ustawiać ręcznie. Przez co na niektórych kadrach wyraźne jest to co nie trzeba. Miejscem docelowym był różany ogród przy zachodzie Słońca.
Dawno nie fotografowałam kwiatów z taką przyjemnością. Ostatnio przy robieniu zdjęć za bardzo skupiam się na tym, aby wszystko było perfekcyjne i dopięte na ostatni guzik. Gdy tylko coś nie idzie po mojej myśli albo nie umiem czegoś zrobić zaczynam się denerwować. W tym przypadku żadnego stresu ani napięcia nie czułam. Kręciłam pierścieniem ostrości w każdą stronę i dobierałam intuicyjnie parametry w aparacie. Nawet jeśli nic by mi z tych zdjęć nie wyszło to co z tego. Przecież to tylko testy. Przyznaję, że nawet te niedopracowane kadry podobają mi się i uważam, że mają coś w sobie.
Hmm, na moich zdjęciach nie pojawił się typowy heliosowy bokeh, a raczej malutki ,,bokeszek", ale mam nadzieję, że zdjęcia z dzisiejszego wpisu spodobały Wam się. Jeśli jesteście zainteresowani Heliosem, to zerknijcie do Karoliny (www.wieczorczerwcowy.blogspot.com) i Magdy (www.oneflashinspacetime.blogspot.com) One potrafią wyczarować nim prawdziwe cuda na zdjęciach :)
Zapraszam Cię na mój blogowy Instagram @adazet
Słyszałaś/eś już o obiektywie Helios? A może miałaś/eś okazję robić nim zdjęcia? :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












