Lista blogów » mkol

206. Wycieczka do Poznania: palmiarnia, stare ZOO, muzeum, mural 3D i ramen

Zobacz oryginał
wycieczka%2Bdo%2BPoznania.jpg

Od mojej wycieczki do Poznania minęły już dwa tygodnie. Odwiedziłam tam znajomych w Święto Niepodległości. Co prawda spędziłam tam tylko jeden dzień, ale gospodarze zadbali o to, by atrakcji nam nie brakowało. Największa palmiarnia w Polsce i ponoć najpyszniejszy ramen to tylko niektóre z nich ;) Po krótkim wstępie i wyjaśnieniu pokażę Wam miejsca, które warto odwiedzić podczas wizyty w Poznaniu.

Trochę mnie tutaj nie było, a blogowe sprawy poszły w odstawkę. Ciężko powiedzieć co było przyczyną. Na brak czasu nie mogłam narzekać, ale brakowało we mnie chęci i motywacji do działania. Może to potajemnie działająca jesienna chandra (choć byłam zdania, że mnie nie dopadła), a może to wina przeprowadzki? Nowe otoczenie, nowi ludzie, nowe wzywania, tęsknota za domem i brak kącika urządzonego "po mojemu". Jeszcze nie potrafię odnaleźć się w całej tej sytuacji, ale myślę, że wszystko zmierza już w stronę dobrego. W nowym miejscu nie mam możliwości robienia zdjęć, ale w prezencie od Ukochanego dostałam tło fotograficzne i już czuję jak wracają mi chęci do działania i tworzenia!:) Kupiłam sobie również farby i notes, żeby swój nastrój przelać na papier. W końcu to miał być mój rok postawiony na samorealizację i skupieniu się na sobie...
A Wy jak radzicie sobie z gorszymi dniami?

Wracając do mojej wycieczki do Poznania, to nie spodziewałam się, że w jednym dniu odwiedzę tyle ciekawych miejsc! Równocześnie nie wydając zbyt dużo pieniędzy (oczywiście oprócz jedzenia, bo na to się trochę wykosztowałam). Jeśli jesteście ciekawi co warto odwiedzić w Poznaniu, to zapraszam do czytania! :)

PALMIARNIA POZNAŃSKA___

Pierwszą atrakcją jaką zwiedziliśmy była Palmiarnia Poznańska, która jest największą palmiarnią w naszym kraju. Nie spieszyliśmy się zbytnio, a jej zwiedzanie zajęło nam prawie 1,5 h. Wstęp był płatny, a bilety ulgowe kosztowały 7 złotych. Chwilami czułam się jakbym była w egzotycznym miejscu. Piękne, ogromne rośliny, ryby i śpiew ptaków. Akurat w tamtym dniu miała być wystawa kaktusów, ale przyznam szczerze, że byłam nią trochę zawiedziona. 

palmiarnia%2Bpozna%25C5%2584ska%2B3.jpg

Obiekt został podzielony na kilka pawilonów. Każdy wyglądał trochę inaczej i różnił się roślinnością. Można odwiedzić pawilon zawierający m.in. rośliny tropikalne, wodne, pochodzące z klimatu umiarkowanego oraz z sukulentami. 

palmiarnia%2Bpozna%25C5%2584ska%2Btumblr

palmiarnia%2Bpozna%25C5%2584ska%2B2.jpg

palmiarnia%2Bpozna%25C5%2584ska.jpg

ro%25C5%259Bliny%2Bkola%25C5%25BC.jpg

palms%2Btumblr.jpg

Kaktusy w pawilonie:

kaktusy.jpg

kaktusowy%2Braj.jpg

Kaktusy na wystawie:

wystawa%2Bkaktusy.JPG

W palmiarni nie brakowało również kolorowych, kwitnących kwiatów. Miałam okazję zobaczyć również przesłodkiego, małego ananaska ♥

2.jpg

1.jpg


kwiaty1.jpg


storczyki%2Bpalmiarnia.jpg

W palmiarni jest również bardzo dużo ryb. Po raz pierwszy w życiu widziałam piranie i inne śmiesznie, a niektóre wręcz dziwnie wyglądające gatunki. Nie robiłam tam zdjęć, ale uroczo uśmiechającej się rybce nie mogłam się oprzeć (była wstydliwa i po zobaczeniu aparatu schowała się za inną rybą). 

u%25C5%259Bmiechni%25C4%2599ta%2Brybka.JUśmiechnięta rybka-wstydzioszek :)

Co tu więcej pisać. Palmiarnia to na pewno miejsce, które warto zwiedzić będąc w Poznaniu :) Jest co zwiedzać i na co popatrzeć. Nawet jeśli ktoś nie przepada za roślinami, to zawsze może udać się do rybek albo do kawiarni. 

Przydatne linki:


ROGALE ŚWIĘTOMARCIŃSKIE
___

Chyba grzechem byłoby w dniu Św. Marcina być w Poznaniu i nie zjeść rogala świętomarcińskiego. To tradycyjnie przygotowany rogal. Jego cechą charakterystyczną jest nadzienie z białego maku. Dowiedziałam się, że tylko niektóre cukiernie posiadają certyfikat upoważniający do wypieku i sprzedaży tego przysmaku. 

rogal%2B%25C5%259Bwi%25C4%2599tomarci%25

Może moje zdjęcie nie powala, ale rogal był przepyszny. Nie brakowało w nim bakalii, ani skórki z pomarańczy. Za to cena była trochę powalająca... Za jednego rogala trzeba zapłacić około 10 zł. Nie wiem czy to standardowa cena, czy podwyżka z okazji święta. 

STARE ZOO
___

Kolejną ciekawą i darmową atrakcją jest stare ZOO. Podobał mi się klimat tego miejsca i stare pawilony. Zwierząt nie było zbyt dużo, gdyż sporo z nich zostało przeniesionych w cieplejsze i bardziej sprzyjające im miejsce. 

stare%2Bzoo.JPG

STARE%2BZOO%2BPOZNA%25C5%2583.jpg


NIE%2BE%2BE.JPGMeczała tak jakby mówiła "NIE-E-E-E!" ;)


UROCZY%2BKR%25C3%2593LI%25C5%259A.JPG


PRZYDATNE LINKI:

Strona ZOO - TUTAJ KLIK
Ciekawa historia powstania ZOO - TUTAJ KLIK

MIASTO I PCHLI TARG
___

Na mieście nie robiłam za bardzo zdjęć, ponieważ pogoda była niestabilna i szybko się przemieszczaliśmy. W Poznaniu nie brakuje przeróżnych oryginalnych knajpek, pięknej architektury i miejsc, w których można owocnie spędzić swój czas.




Co nie spodobało mi się w Poznaniu? Ilość psich kup na chodnikach. Z początku czułam się jak na polu minowym i uważałam na każdy krok. Koleżanka powiedziała mi, że niestety jest to spory problem w tym mieście. Co więcej opowiedziała o wydarzeniu, które miało miejsce parę miesięcy temu. Po ulicach miasta przechadzał się słoń! Pozostawiając za sobą swoje odchody. Celowo nikt ich nie sprzątał przez parę dni, a ich zapach było czuć z dość sporej odległości. Była to kampania zorganizowana przez miasto mająca na celu zwrócenie uwagi na konieczność sprzątania po swoich pupilach. Kupa psa czy słonia... Co za różnica? Ta druga przynajmniej była tak duża, że nikt w nią przypadkowo nie wdepnie ;) 

mural.JPG

Następnym celem naszej wycieczki był zamek do którego wstęp jest również darmowy. Nie dotarliśmy do niego, gdyż bardzo ciężko było przedrzeć się przez tłum ludzi. Zebrali się przy zamku i świętowali Dzień Niepodległości. Tak się złożyło, że utknęliśmy w tym tłumie i potrzebowaliśmy dobre parę minut, żeby z niego się wydostać. Masa ludzi, hałas, kamery telewizyjne i pieczona gęś. 

balkonu.JPG

Znajomi zabrali nas na pchli targ. Jest to miejsce w którym (zazwyczaj tanio) można kupić przeróżne używane rzeczy. Znajomi byli zachwyceni tym miejscem, ponieważ w Toruniu prawdopodobnie nie ma czegoś takiego. Ja natomiast nie byłam ani trochę zaskoczona. W moich okolicach (dokładniej w Żywcu) codziennie na targu jest możliwość kupna takich rzeczy. Zazwyczaj są sprowadzane z Niemiec albo Austrii. Już obiecałam znajomym, że jeśli mnie odwiedzą, to ich tam zaprowadzę. 

mural%2B3d%2Bpozna%25C5%2584.JPG

Lepszego zdjęcia nie posiadam, ale powyżej możecie zobaczyć mural 3D. Nosi nazwę: Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle. Byliśmy jeszcze w Bramie Poznania, czyli pierwszym w Polsce centrum interpretacji dziedzictwa. Niestety nie zwiedziłam tego miejsca, gdyż bilety należy kupić z wyprzedzeniem. Zrobiliśmy tam jedno zdjęcie i wyszliśmy.

ko%25C5%259Bci%25C3%25B3%25C5%2582.JPG

W ciągu tego dnia zdążyliśmy jeszcze odwiedzić Stary Browar, który jest centrum handlu i sztuki. Można powiedzieć, że łączy przyjemne z pożytecznym. Człowiek nie tylko może zrobić w nim zakupy, ale również ma możliwość obcowania ze sztuką. Z racji święta sklepy były pozamykane, ale wnętrze budynku bardzo mi się spodobało. Cegły i ciemniejsze, stonowane barwy. Później pojechaliśmy do akademików i spacerowaliśmy po kampusie Politechniki Poznańskiej. Na koniec naszej wycieczki pojechaliśmy nad wodę i bawiliśmy się długim czasem naświetlania w aparacie.

PRZYDATNE LINKI:

Brama Poznania - TUTAJ KLIK
Stary Browar - TUTAJ KLIK
Mural 3D - TUTAJ KLIK

RAMEN W POZNANIU YETZTU
___
Tak naprawdę głównym celem naszej wycieczki było zjedzenie ramenu, czyli tradycyjnego japońskiego dania składającego się z bulionu, makaronu oraz składników uzależnionych od rodzaju. W YetzTu podobno można zjeść najlepszy ramen w Polsce! Nie znam się, więc nie potwierdzę tej informacji, ale muszę przyznać, że danie było pyszne i bardzo mi smakowało. O popularności tego miejsca mogą świadczyć również kolejki i zapełnione stoliki. Pomimo wcześniejszej rezerwacji musieliśmy czekać na stolik około 10-15 minut.

ramen%2Byetz%2Btu%2Bpozna%25C5%2584.jpg

Ja wybrałam klasyczny ramen SHOYU (kurczak, jajko, warzywa), a mój chłopak zdecydował się na bardziej pikantną wersję z mięsem mielonym. Cena takiego dania to 28-32 złote.

6fd4be809fbda2380b026530749d43da--doodle
Wciąż marzę jednak o tym, żeby skosztować danie zawierające w sobie charakterystyczne naruto, czyli ten mały, spiralny krążek.

PRZYDATNE LINKI:

YetzTu - TUTAJ KLIK


***
To już koniec mojej dzisiejszej opowieści. Mam nadzieję, że post Was nie zanudził, a dodatkowo urozmaicił Wasze plany zwiedzania Poznania ;)  

Instagram @adazet 

pi%25C4%2599kny%2Binsta.jpg

Byłeś/aś w Poznaniu? Która z atrakcji spodobała Ci się najbardziej? :)


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.