Lista blogów » STYLEEV

119. MY HAIR AND MAKEUP

Zobacz oryginał

W końcu zabrałam się do tego nieszczęsnego posta. Niestety nie zrobiłam tego tak jak chciałam, a raczej nie miałam możliwości ze względu na brak klapki w aparacie. Ale jakoś sobie dałam radę.
Filmiki znacznie ułatwiły by sprawę, jednak daruję sobie słabą jakość z telefonu.. Może jak kiedyś uda mi się zdobyć klapkę, nadrobię. :) Zdjęcia nie jakieś rewelacyjne, ale zawsze coś. 
Starałam się uchwycić to najlepiej jak mogłam. Więc zaczynamy. Pododaję troszkę więcej zdjęć by urozmaicić co nie co.


MY HAIR:
Zdj%C4%99cie8813.jpg


1. Kosmetyki:
 Jeśli chodzi o włosy, nie używam wielu kosmetyków. Ograniczam się do tych podstawowych.
Myję head&shoulders, nie mam ustalonych dni mycia, zazwyczaj robię to co 2 dni, jednak zależy to od tego, czy mi się po prostu chce te włosy myć. Żadnych odżywek nie używam. Następny kosmetyk jakiego używam do włosów- jest to jedwab z Joanny. Stosuję go codziennie rano oraz przed prostowaniem.


headandshoulders.png

joanna_styling_jedwab_wlosy.jpg
 2. Prostownica:
Włosy z natury mam proste, jednak pocieniowane końcówki, które ścięłam kiedyś wywijają mi się, przez co jestem skazana na używanie prostownicy. Oto i ona:
Zdj%C4%99cie8893.jpg
 3. Kolor:
Kolor włosów mam naturalny, nigdy nie farbowałam. Z tego co wiem, jest to miodowy brąz, ale mogę tylko przypuszczać. Niektórzy mi mówią, że to blond- drażni mnie to bardzo.. ;) W sumie zmienia mi się, w zimie jest to inny kolor, latem również inny. Kusiło mnie robić ombre, nadal kusi. Ale już pisałam coś na ten temat. 
4. Pielęgnacja po myciu:
Jak wygląda moja pielęgnacja włosów po myciu, co robię itp. A więc, kiedy zawinę je w ręcznik, odczekam dosyć długo, by dobrze wsiąkło (moje włosy strasznie długo trzeba suszyć), rozczesuję wszystkie do góry, rozczesane już układam jak mi się podoba. Więc jeśli robię grzywkę na bok, zaznaczam przedziałek z boku, grzywkę zaczesuję na bok, włosy na czubku głowy zaczesuję do tyłu by nie były klapnięte. Zaczynam suszyć od grzywki w bok (u mnie grzywka idzie na lewą moją stronę więc suszę grzywkę na lewo). Kiedy wyschnie, biorę okrągłą dużą szczotkę, przykładam do prawej strony głowy i suszę od dołu. Z tej strony głowy jest przy tej fryzurze zdecydowanie mniej włosów, więc muszę nadrobić objętością.
Następnie głowa idzie w dół i suszę tak aż do końca. Po suszeniu nakładam jedwab i prostuję. 
Zwykle myje włosy wieczorem, więc raczej już nie prostuję. Wszystkie te czynności do 30min spokojnie.
5. Codzienna pielęgnacja:
Kiedy wstaję rano, czasem po prostu wiążę włosy w kitkę, bądź koczka, zajmuje to max. 5min. A czasem bawię się z nimi dłużej. Jeśli chodzi o czas ogarnięcia włosków rano, to max 15 min i mam już pełną fryzurkę. Bywa, że włosy są nieposłuszne i muszę przy nich siedzieć dłużej, ale takie sytuacje na szczęście rzadko się zdarzają. Co robię rano? Rozczesuję, nakładam jedwab, jeśli się powykręcały to prostuję. Prawie codziennie prostuję, przywykłam do tego i dopiero gdy odrosną mi włoski, będę starała się ograniczyć prostowanie. Z grzywką bywa różnie. Czasem układa się świetnie, a czasem muszę psiknąć lakierem żeby się ogarnęła i siedziała na miejscu. Ważne jest dobre wysuszenie, by trzymała się kupy i nie spadała na oczy. Kiedy nie chce mi się ułożyć, tapiruję ją lekko od wewnątrz grzebykiem i psikam lakierem.
6. Fryzjer:
Fryzjerki, fryzjerów, salony fryzjerskie- omijam szerokim łukiem.
Ostatni raz byłam tam w drugiej gimnazjum,wtedy ścieniowałam je wraz z grzywką. Ogólnie musiałam je wyrównać, bo w 6 klasie obcięłam je sobie sama do ramion, a sięgały aż do pupki. Eh nawet nie wiecie jak do teraz żałuję. To był mój ostatni raz, ponieważ z mojej grzywki nie zostało nic, miała ją pocieniować, a nie obciąć. Od tej pory sama sobie radzę i przynajmniej moje włosy są całe.
Grzywkę ścinam co jakiś czas, nożyczkami. Lekko ją cieniuję. Schylam lekko głowę, tak by patrzeć na stopy, łapię grzywkę jedną ręką i na długości ust zaczynam ciąć leciutko po kawałku co raz bardziej przesuwając nożyczki w dół.
7. Moje fale:
12.jpg

75.jpg

119.jpg

3.jpg


Jeśli chodzi o moje kręcone włosy, fale wykonuję prostownicą. Biorę do ręki mały pukiel włosów (kilka cm od głowy) łapię i ściskam go prostownicą, po czym obracam o 180stopni (zawijam tak jakby te włosy wokół prostownicy) i ciągnę w dół. Aby fale z przodu twarzy były takie rozwiane, włosy tuż przy twarzy łapiemy prostownicą i wywijamy na stronę zewnętrzną. 


MY MAKEUP:
Zdj%C4%99cie8812.jpg

74.jpg
156.jpg

128848515.jpg


1. Brwi:
Do brwi na codzień nie stosuję żadnych kosmetyków, kredek cieni itp
Naturalnie mam tak gęste i ciemne, co nie jest łatwą sprawą, bo muszę non stop je regulować, a bardzo tego nie lubię. Używam jedynie szczoteczki, którą je rozczesuję.
Na jakieś wyjścia, używam cieni, oraz pociągnę je kilka razy szczoteczką z maskarą.
2. Cera:
Od kiedy używam podkładu z Lirene nie mam problemów z cerą. Wcześniej używałam podkładu z under twenty. Masakra! Ciągle coś wyskakiwało mi na twarzy, przez co musiałam nakładać tego więcej. W dodatku mam to do siebie, że wszystko drapię i gdy tylko coś mi wyskoczyło- zdrapałam to i czasem baardzo długo mi pozostawało na twarzy. Nie wiem co by było, gdybym nadal nie zmieniła tego okropnego podkładu. Podkładu nie używam na codzień, ale prawie zawsze. Zwłaszcza teraz, gdy moja twarz potrzebuje rozświetlenia, bo jestem blada okropnie! Czekam z niecierpliwością na słoneczko. :)


make_up_03_1_.jpg

f-eris-lirene-fluid-matujacy-nr-14-karme


Na podkład nakładam puder w kamieniu.
puder_synergen.jpg
Nie używam rózu, brązerów. Wg mnie jest to zbędne.


3. Oczy:
Mój makijaż oczu, to kreska eylinerem, kredka i tusz. Okazyjnie cienie. (4 zdjęcie- makijaż z użyciem cieni)
Zaczynam od potraktowania rzęs lekko podkładem. 
Kreskę rysuję od praktycznie końcówki oka. Chodzi o to by je wydłużyć. 
Nie gustuję w kreskach na całej długości oka. 
Oczy mam podpuchnięte i troszkę sine z zarwanych nocek, ale daruję sobie korektor.


Zdj%C4%99cie8906.jpg

hhghgdff.jpg

Bez+nazwy+1nn.jpg
Bez+nazwy+1+n+b.jpg
 Następnie kredką maluję oko wewnątrz na górze, w kąciku oraz na dolnej powiece kawałeczek.
Bez+nazwy+1+nk.jpg
I najistotniejsza rzecz- rzęsy. W sumie to one stanowią największą część makijażu.
Przynajmniej u mnie. Pierwsze lekko maluję je tuszem wibo, a dokańczam avon. Robię tak, ponieważ nakładając od razu tusz z avonu, brzydko się sklejają i zbyt duża ilość tuszu na nie nachodzi.


Bez+nazwy+1x.jpg

Zdj%C4%99cie8939.jpg

Zdj%C4%99cie8983.jpg




Bez+nazwy+1+nn.jpg

Bez+nazwy+1+v.jpg

Bez+nazwy+1bb.jpg


Bez+nazwy+1bn.jpg

Zdj%C4%99cie8925.jpg


Codzienny ogar: w szybkim tempie 15-20min i jestem cała gotowa. Często zasypiając nauczyłam się szybko brać za siebie. Chyba wszystko o czym miałam napisać napisałam? Jeśli o czymś zapomniałam- wybaczcie i przypomnijcie! Buźka!





Zaloguj się, żeby dodać komentarz.