Lista blogów » viosna na cztery pory roku

żółty

Zobacz oryginał
Skłamałabym, jakbym napisała, że zawsze kupuję wyłącznie ubrania wysokogatunkowe, a w mojej szafie nie uświadczy się poliestru czy akrylu. Ale prawdą jest, że metki czytam, i, nawet jeśli kupuję jakąś sztuczna szmatkę, to z pełną świadomością ściemy, którą wmawia mi producent. 
Np uwielbiam mango, ale ich "wełniany sweter" oznacza, że w składzie może być "aż" 7% wełny! 
Podobna sytuacja dotyczy żywności- wszystkie te hasła: 0%, light, gluten free, bez konserwantów, to niestety w większości slogany reklamowe, które trzeba przepuścić przez zawartość etykiety ze składem i własną wiedzę.
Ale i kosmetyki- te napisy: wyszczuplające, bez sls, bez parabenów, bez silikonów, działa od razu po nałożeniu itp... no nic tylko jeszcze pozamiata za nas podłogę i wychowa dzieci.
Pamiętajcie dziewczyny, że w dobie dzisiejszego konsumpcjonizmu producenci próbują nam wcisnąć towar coraz gorszej jakości za coraz większe pieniądze. 
Nie dajmy się omamić, ale i nie dajmy się zwariować. Znów idea złotego środka wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Czytajmy składy (czy to artykułów spożywczych, czy ubrań, czy też kosmetyków) i nie ufajmy reklamom (lepiej czytać opinie w necie i słuchać rekomendacji znajomych). Ale też nie popadajmy w paranoję- fast food od czasu do czasu, szalik z akrylu, czy szampon z silikonami nie sprawią, że padniemy trupem.


Dziś akurat mój zestaw jest z materiałowo wyższej półki, bo dominuje tu wełna i naturalna skóra. Jednak dzięki mojemu zamiłowaniu do ciucholandów i wyszukiwania okazji, nie musiałam wydać na niego kroci.

DSC_0625.JPG


DSC_0633.JPG


DSC_0641.JPG


DSC_0645.JPG


DSC_0648.JPG


DSC_0667.JPG


DSC_0677.JPG


DSC_0679.JPG
zdjęcia- M.

wełniany płaszcz- sh
spodnie- acne (sh)
wełniany golf- sh 
torba- batycki
buty- baldowski
zegarek- timex


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.