Lista blogów » FOTOstory
Świąteczne DIY - gwiazdki.
Zobacz oryginał pt., 18/12/2015 - 21:36Święta za pasem, więc dziś przybywam do Was z czymś specjalnym, mianowicie gwiazdkowym DIY, dzięki któremu możecie nadać swojemu wnętrzu nieco świątecznego charakteru. Tego typu ozdoby są naprawdę świetnym rozwiązaniem, gdyż to od Was zależy ich kształt, zamiast gwiazdek mogą to być choineczki, ale też zupełnie nieświąteczne motywy, którymi przyozdobicie swoje wnętrze na co dzień, np. serduszka, czy napis sweet home. :)
DIY tą metodą wykonywałam po raz pierwszy, więc moje wyroby też nie są idealne, ale postaram się tak przekazać Wam instrukcje, żebyście już nie popełnili moich błędów.
Do ich wykonania potrzebne będą:
★ sznurek (ja użyłam muliny),
★ wykałaczki,
★ szablon z wybranym kształtem,
★ styropian lub pudełko (coś w co będziecie mogli wbić wykałaczki),
★ woda,
★ miseczka i
★ klej wikolowy.
I to na tyle, sami widzicie, że nie jest to nic skomplikowanego. : )
A tak z innej beczki, ostatnio skusiłam się i zamówiłam promocyjnego Joybox'a, który dotarł do mnie dzisiaj rano, więc niebawem możecie spodziewać się recenzji. W przeciwieństwie do standardowych pudełeczek, nie znałam jego zawartości, taki mały ryzyk fizyk, ale dzięki temu podczas odpakowywania czułam się jak małe dziecko w święta. :p
ENJOY! :)
Do ich wykonania potrzebne będą:
★ sznurek (ja użyłam muliny),
★ wykałaczki,
★ szablon z wybranym kształtem,
★ styropian lub pudełko (coś w co będziecie mogli wbić wykałaczki),
★ woda,
★ miseczka i
★ klej wikolowy.
Nasz szablon umieszczamy na pudełku/styropianie i 'obrysowujemy' go wykałaczkami.
W miseczce przygotowujemy sobie roztwór wody z klejem, nie podam Wam konkretnych proporcji, gdyż robiłam to na oko, jednak na pewno nie może być on zbyt wodnisty, bo sznurek się nie usztywni.
Zanurzamy sznurek, wyciągając go, najlepiej wyciskać nadmiar wody palcami i robimy z niego plątaninę na wykałaczkach.
Lepiej, żeby 'warstw' było więcej, niż mniej i co ważne na koniec zjedźcie nimi wszystkimi na dół i porządnie je ściśnijcie, spowoduje to połączenie się nitek.
Na koniec możecie odstawić je na parę godzin do wyschnięcia, ja oczywiście wybrałam wersję dla niecierpliwych i wysuszyłam je suszarką. :)
I to na tyle, sami widzicie, że nie jest to nic skomplikowanego. : )
A tak z innej beczki, ostatnio skusiłam się i zamówiłam promocyjnego Joybox'a, który dotarł do mnie dzisiaj rano, więc niebawem możecie spodziewać się recenzji. W przeciwieństwie do standardowych pudełeczek, nie znałam jego zawartości, taki mały ryzyk fizyk, ale dzięki temu podczas odpakowywania czułam się jak małe dziecko w święta. :p
ENJOY! :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



