Świąteczna sukienka
Zobacz oryginał ndz., 29/12/2013 - 13:32
Sukienkę świąteczną zaplanowałam sobie już wcześniej, niestety końcówka roku to u mnie ciągła gonitwa z czasem, mnóstwo zajęć, rzeczy do załatwienia i przez to z ledwością zdążyłam ją uszyć na kolację wigilijną. Zamiast wymyślić coś prostszego uparłam się na jakieś plisowania i zdobiony kryształkami kołnierzyk. Stworzenie plis to była prawdziwa męka, oczywiście początkowo zszyłam je nie tak jak trzeba - opis w Burdzie mi niestety nie pomógł. Dodatkowo tkanina wełniana dosyć luźno tkana strasznie się pruła - w mieszkaniu był niekończący się bałagan.
Przeszycia w poprzek plis początkowo wydawały się równe, niestety po zszyciu wszystkich części sukienki i jej przymiarce okazało się, że jednak przeszycia biegną krzywo - nie było już jednak czasu na poprawki, zostawiłam to tak jak jest (oczywiście poprawię to jak tylko znajdę chwilkę, a że znowu ścigam się z czasem by uszyć sukienkę na Sylwestra, poprawki jeszcze trochę poczekają).
Przyznam że trochę źle dobrałam rozmiar. Gdy szyję sukienkę o luźnej formie to wybieram rozmiar 36 i do tej pory wszystko było dobrze. Pomimo że wymiary w biuście i biodrach wpasowały się w rozmiar 36, sukienka okazała się trochę ciasna w ramionach w efekcie sama nie jestem w stanie dopiąć zamka z tyłu sukienki. Najważniejsze jednak że szwy nie strzelają i pomijając zapinanie jestem w stanie się w sukience ruszać, ubrać sama płaszcz a nawet siedzieć przy stole i jeść :)
Sukienka w oryginale nie posiadała kieszeni, jednak tak luźna forma aż się prosi o kieszenie w szwach bocznych więc je wszyłam. Zdobienie kołnierzyka to też mój pomysł - ostatni kryształek przyszyłam na dwie godziny przed Wigilią (!). Oczywiście wcześniej zastanawiałam się nad wzorem, a wersji rozmieszczenia było wiele, ostatecznie kryształki układałam bez planu, jak mi serducho podpowiadało :)
Zdjęcia w mieszkaniu nie wyszły najlepiej, wymyśliłam sesję przy ogromnej miejskiej choince - niestety choinka w ciągu dnia jest nieoświetlona, nie wygląda nawet w połowie tak ładnie jak po zmroku... zawsze mam pod górkę.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





