Lista blogów » Domowa Kostiumologia

ruszyła maszyna....

Zobacz oryginał
Na początek o moim wczorajszym poniedziałku z "Dumą i uprzedzeniem" ;) 

Prawie przypadkowo załapałam się na wykład doktora Gerarda Kilroya, specjalisty od Jane Austen, który mieszka w Bath i dwukrotnie przewodniczył Jane Austen Society. Wykład o "Dumie..." był bardzo ciekawy, a sam wykładający przemiły i zabawny (np. kiedy próbował przeczytać fragment listu pana Collinsa, nie mógł powstrzymać się od chichotu). Ja tymczasem byłam tam z powodu występu naszej Szkoły Tańca, który miał urozmaicić wykład. Niestety publiczność nie dopisała, a szkoda, bo naprawdę było warto!

Nie mogłam zmarnować takiej okazji i zdobyłam się na odwagę, żeby zapytać doktora o Jane Austen Society - w końcu dla nas, kostiumowców, to nie byle co! Tę wiekopomną chwilę uwieczniono na zdjęciu :D


920318_516497385082932_287638437_o.jpg


A teraz zmiana tematu na bardziej szyciowy.

O wiele łatwiej jest rysować sobie sukieneczki na tyle zeszytu albo projektować ozdoby do kapelusza, niż naprawdę za coś się zabrać. Na szczęście (czy też nieszczęście) nie czułam się dziś najlepiej i zafundowałam sobie dzień z moją nieistniejącą regencyjną garderobą. 

Zabrałam się za short stays, czyli regencyjny biustonosz-gorset. Zajęło mi to dość sporo czasu, głównie ze względu na usztywnianie gorsetu cordings, czyli sznurkami w wąskich tunelach. Najwięcej problemów miałam na początku, potem jakoś poszło.

Stays wciąż nie mają podszewki, przez co nie wyglądają zbyt estetycznie, i nie jestem pewna, czy się jej doczekają, zważywszy na to, że chyba nie za bardzo potrafiłabym ją wszyć.


P5079840.jpg


P5079842.jpg


Stays może nie prezentują się malowniczo, za to sprawdzają się świetnie w porównaniu z moją pierwszą ich wersją. Tutaj jest fajnie rozrysowane, jaką funkcję powinny pełnić, żeby było "regencyjnie". Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ich efekt w połączeniu z resztą ubioru ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.