Make Up Cosmetics
Zobacz oryginał czw., 26/07/2012 - 14:07Jakiś czas temu przedstawiałam Wam moje kosmetyki do makijażu. Ponieważ dość często pytacie mnie jakich używam - ponawiam temat :) Kilka z nich uległo zmianie; niektóre kupiłam po raz pierwszy, dlatego pragnę podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.
Podkład
Podkład ma dla mnie priorytetowe znaczenie podczas codziennego make- up'a. Dotychczas używałam L'oreal True Match oraz Lumi Magique, jednak latem postanowiłam zainwestować w coś nieco lepszego, bo wymienione przeze mnie fluidy nie spełniały do końca moich oczekiwań (szczególnie jeżeli temperatura na dworze sięga do ponad 30 stopni). Testowałam min. Clinique Superbalanced, Chanel Mat Lumiere, Estee Lauder Double Wear Light, oraz Dior Forever. Przyznam Wam się szczerze, że żaden z tych kosmetyków nie był odpowiedni do mojej cery. Niezmiernie ciężko jest dobrać podkład pod określony typ skóry (mam cerę miszaną ze skłonnością do świecenia się w strefie T) i na dodatek o idealnej kolorystyce... Po długich poszukiwaniach znalazłam ten jedyny :) Jest to podkład Lancome Teint Miracle. Jego zadaniem jest wyrównywanie i ujednolicanie cery, dawanie efektu nawilżenia przez 18 godzin i utrzymywanie się na twarzy do 12 godzin bez poprawek. Wszystkie te zalety widoczne są już przy pierwszym użyciu kosmetyku. Ogromnym plusem jest przepiękny, pudrowy zapach, rzadko spotykany jeżeli mówimy o podkładach. Jak dla mnie - bezkonkurencyjny.
Cena 189 zł / 30 ml
Korektor
Moim fawortem wśród korektorów pod oczy jest Artdeco Perfect Tein Concealer. Delikatnie przykrywa wszelkie zmiany i cienie na skórze. Nie kryje mocno, ale dzięki temu daje naturalny, świetlisty efekt. Ma bardzo satysfakcjonującą, lekką konsystencję - nie spływa, ale też nie wchodzi w drobne zmarszczki czy załamania. Minusy - mało wydajny.
Przez długi czas używałam korektora Stay-In-Place Concealer Estee Lauder. Jest dużo cięższy. Trzeba uważać z aplikacją ponieważ zdarza się, że wchodzi w drobne zmarszczki i załamania. Plus - dobrze kryje. Zużyłam 1 opakowanie. Więcej nie kupię.
Estee Lauder Stay-In-Place Concealer 119 zł / 7 ml
Róż
Po nałożeniu podkładu delikatnie podkreślam kości policzkowe pudrem - podkładem prasowanym Diora Diorskin Nude Sculpting powder makeup. Posiadam odcień 032 'Salble Rose'. Dla opalonej karnacji jest idealny. Możemy dużym pędzlem nabrać wszystkie odcienie na raz, lub użyć pojedynczo - jako puder, rozśwetlacz i bronzer. Jest bardzo uniwersalny a jego zastosowanie zleży tak naprawdę od naszej inicjatywy i wyobraźni.
Cena 169 zł / 13,5 g
Bronzer, rozświetlacz
Latem często sięgam po bronzery i rozświetlacze, aby podkreślić opaleniznę i nadać jej promienny efekt. Mój ulubiony w tej dziedzinie to Chanel Soleil Tan De Chanel w odcieniu 917 Sable Rose. Szeroka paleta barwna pozwala nawet na najbardziej wymyślny makijaż, oraz podkreślenie każdej partii opalonej twarzy czy ciała. Wielkim plusem jest przepiękna, klasyczna - jak na kosmetyki Chanel przystało - kasetka. Minusy - brak.



Cena 252 zł / 15 g
Cienie
Do podkreślenia oczu prawie codziennie uwżywam cieni Inglot o których wspominałam tutaj. Natomiast moimi ulubionymi gotowymi paletkami są cienie firmy Sleek Oh so Special oraz Au Naturel , o których możecie się co nieco dowiedzieć tutaj. Żeby Was nie zanudzić nie będę się znów o nich rozpisywać :)
Cena Inglot - pojedynczy cień 10 zł + magnetyczna kasetka 15 zł.
Paletka Sleek ok. 28 zł / 1 opak.
Tusz
Jestem zwolenniczką tuszy wydłużających rzęsy, ale z uwagi na to, że swoje mam gęste i czarne, nie potęguję tego efektu dodatkowymi tuszami pogrubiającymi, czy podkręcającymi. Od dłużeszego czasu używam maskary L'oreal Volume Million Lashes. Owego efektu zagęszczenia nie dostrzegam (jak wspominam - mam gęste rzęsy), ale wydłużone są jeszcze bardziej niż po L'oreal Telescopic. Maskarę świetnie się aplikuje - precyzyjna szczoteczka pozwala na łatwe dotarcie nawet do najmniejszych rzęs w kącikach oczu. Nie ma mowy o jakimkolwiek obsypywaniu, kruszeniu, czy sklejaniu rzęs. Minusy - wolę smuklejsze opakowania.
Cena 55 zł / 9 g
Pomadki, błyszczyki
Jak już kiedyś wspomniałam, uwielbiam pomadki do ust. Moje faworytki poznaliście tutaj. Jedyny wyjątek robię dla błyszczyków L'oreal Glam Shine oraz Chanel Aqualumiere Gloss. Na koniec kilka słów właśnie o nich - są to dwa przeciwstawne kosmetyki... L'oreal przepięknie się mieni, tworzy lśniącą taflę na ustach, przy czym jest bardzo nietrwały, za to nie klei się. Zaś Chanel spełnia podobne 'efekty wizualne', ale jest niesamowicie trwałym i nawiżającym błyszczykiem. Minus - kleista konsystencja.
Oby dwa kocham :)
Cena L'oreal Glam Shine 35 zł / 6 ml
Chanel Aqualumiere Gloss 115 zł / 6 ml
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



