W czym na kolację ?
Zobacz oryginał ndz., 16/07/2017 - 22:04


Dzisiaj bardzo spontaniczna sesja.
Siostra z przyszłym szwagrem zaprosili nas na kolację. Jako, że nie często jadamy w restauracjach, była to okazja do założenia czegoś bardziej eleganckiego. Ogólnie nie dzielę swoich ubrań na "niedzielne" i codzienne; noszę to, na co danego dnia, w danej chwili mam ochotę. Tego dnia, sięgając do szafy trafiłam na śmietankowy garnitur. Kupiłam go chyba zeszłego lata i miałam kilka razy na sobie, głównie osobno marynarkę i osobno spodnie. Po założeniu koronkowego topu i wysokich jak na mnie obcasów, byłam zadowolona. Nie wiem, jak u Was to wygląda ale u mnie nie zawsze jest tak pięknie. Często moja sypialnia przechodzi istną rewolucję. Przymierzam większą część zawartości szaf i wciąż nie jestem zadowolona. Oczywiście nie od razu wkładam nietrafione elementy garderoby do szafy, tylko lądują one na łóżku, komodach, a czasami, o zgrozo, i na podłodze ! Brzmi znajomo ? Czy tylko ja tak mam ?
No więc tego dnia obyło się bez rewolucji. Wyjęłam żakiet, potem spodnie, chwila namysłu, koronkowy top, ponownie chwila zawahania, obcasy, jeszcze torebka, też poszło szybko. Et voila !
Dodam jeszcze, że na kolację było sushi.
Stylizacja
Jasny garnitur to idealna propozycja na wieczorne wyjście, np na kolację. Koronkowy top lekko podkręcił surową formę garnituru pozostawiając go eleganckim. Gdyby było to wyjście popołudniowe, top mógłby być kolorowy, wzorzysty.
Mała torebka sugeruje elegancką wersję, większa byłaby idealna do biura, a z dużym koszykiem, byłaby to propozycja na spacer wzdłuż plaży.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



