Wojsko ale swojsko / Military but familiary
Zobacz oryginał czw., 06/07/2017 - 07:15
Jeszcze raz pragnę podziękować za cudowną reakcję na moją pierwszą lipcową stylizację, z długą romantyczną sukienką i ramoneską :)
Trochę o stylizacji
Dziś za to taki zwyklak, ale w barwach wojennych, trochę na Marusię. Bazą jest wielka koszula khaki za 4 zł, wyhaczona zezem przy wychodzeniu z lumpeksu. Pisałam już o tym, że ostatnio, jeśli już kupuję - bo szlaban, to rzeczy o kilka rozmiarów nawet większe, i że najpierw przeglądam wieszaki z tzw. dużymi rozmiarami. Przeczytałam, że umiejętnie ubrane większe rozmiary, czyli chociażby skontrastowane czymś do ciała, podkreślone paskiem w talii, wyszczuplają optycznie. Dziś postanowiłam to sprawdzić na sobie, bo coraz bardziej muszę się na takich zabiegach skupiać niestety ... Dlatego ta wielka khaki koszula posłużyła mi do zasłonięcia bioder i bryczesów wbitych w ołówkową marchewkową spódniczkę z denimu, niestety sięgającą mi tylko do kolan, a wolałabym dłuższą. Proporcjami ta długość spódniczki jest raczej w sam raz, tylko wiadomo kolana już nie te. Pal licho, starość nie młodość i niech się wstydzi ten kto widzi ;) Powiedziała, co wiedziała, choć sama w to nie wierzy ;) Pamiętam jak mój kolega ze studiów obdarzył swoją ukochaną komplementem, że jej łydki są jak odwrócone butelki na mleko ( kto pamięta? ) i był zdziwiony, że nie była tym zachwycona :) Spódniczkę jeszcze w zeszłym roku ozdobiłam militarnymi naszywkami. O tym z jakimi kolorami łączymy khaki pisałam szerzej TU. Bluzkę spięłam w talii szerokim czarnym pasem jakby gorsetem, w którym niemal ledwo zipię. Scarlett O'Hara ma na noc. Zawdzięczam to tańszemu szewcowi, u którego zwężałam pasek. Upierał się, że trzeba go zwęzić 2 razy po 10 cm, a ja mu tłumaczyłam, że tylko 10 cm w obwodzie, nawet mu to narysowałam na pasku z wykrzyknikiem, a on i tak nieodwracalnie już zrobił po swojemu. Tak się dzieje, gdy chcesz przyoszczędzić na fachowcu. To dopiero będzie jazda, gdy będę próbowała tego paska użyć do płaszcza czy grubej kurtki, będzie konieczna reanimacja, ale mam już dobry kontakt w tym temacie ;) Do tego zestawu dodałam czarne szpilko-kaczuszki, które ukrywają się w trawie i wbijają w miękką glebę stąd moje dziwne pozy i zwisy na drzewie. Mam też po raz kolejny małą srebrną torebeczkę na pasku, którą założyłam na skos przez ramię, coś jak karabin ;) Do koszuli przypięłam dwie okrągłe haftowane srebrną nitką broszki, że niby takie mam odznaczenia ;) Czekam na Wasze propozycje za co? ;) Podpowiem tylko, bo jak zawsze słabo widać, że na jednej jest głowa tygrysa - piękny drapieżnik, ale ginący gatunek? Na drugiej dwa sumy - a sum to przecież może długowieczny, ale jednak ogromny i .... padlinożerca?
koszula/shirt - ULLA POPLEEN
buty/shoes - PETER KAISER
pasek/belt - NN
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :}
Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















