Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar

Dżinsy z dziurami i kabaretki

Zobacz oryginał

Dżinsy z dziurami nosiłam już w czasach, gdy niektóre z Was stroiły się wyłącznie w szkolne mundurki.
Dobrze pamiętam mój pierwszy ich egzemplarz, który dziś otagowałoby się jako DIY: to były oryginalne Wranglery, prezent od rodziców datowany na ostatnią klasę podstawówki.


Pierwotnie bez dziur.
Zlałam je wybielaczem, poprzecierałam wzdłuż i wszerz pumeksem, a na koniec pocięłam je nożykiem do tapet podstępnie wykradzionym ojcu.


Kiedy dumna jak paw zaprezentowałam efekt mojej pracy mamie, ta mało nie dostała wylewu.
Bardzo długo nie rozumiałam, dlaczego jej się nie spodobał.Przecież takie spodnie pasowały jak ulał do mojej agrafki w uchu, glanów i dwudziestu naszywek, które zamierzałam do nich poprzypinać... ;P


mom%2Bjeans%2Bz%2Bdziurami%2Bi%2Bkabaret

Nie muszę Wam chyba mówić, że te moje pierwsze dżinsy z dziurami do najbardziej estetycznych nie należały, ale nic w tym dziwnego - wiele razy wspominałam tu, że talentu do szycia i robótek ręcznych to ja nigdy nie miałam. Projektantką raczej nie zostanę, bo uzdolniona w tej dziedzinie nie jestem ani trochę. Ale w czasach gdy byłam zbuntowaną nastolatką aspirującą do bycia najbardziej true punkówą na dzielni w ogóle się tym jednak nie przejmowałam i podobnie "popsutych" dżinsów wyszło spod mojej ręki jeszcze kilka sztuk.

Cięłam i zlewałam wybielaczem nie tylko dżinsy, ale i koszulki. No i bluzy! Jednej odcięłam prawie połowę długości, strzępiąc to co z niej zostało w fantazyjne frędzle. Nosiłam ją do szortów i zakolanówek w poziome, kolorowe paski.

Wydaje mi się, że tylko cudem nie zainteresowała się mną z tamtych lat opieka społeczna albo inna tego typu instytucja, bo bliżej niż do trendsetterki mody alternatywnej było mi wówczas do rezydentki Dworca Zoo, ale kurde - młodość ma swoje prawa ;)

mom%2Bjeans%2Bstylizacja%2Bgrunge.jpg

Dziś już - na szczęście - nie muszę męczyć się z nożykami do tapet i innymi niebezpiecznymi narzędziami: moda na destroyed denim sprawiła, że takich dziurawych dżinsów jest w sklepach masa.

Bardzo długo przymierzałam się do sprawienia sobie takich portek.

Trochę dlatego, że kiedy podarte dżinsy zawitały do sieciówek, to dostępne były niemal wyłącznie jako dżinsy boyfriend.

Wydawało mi się, że nie mogę wyglądać w takich spodniach dobrze...

styl%2Bgrunge%2Bblog%2Bo%2Bmodzie.jpg

Minęło kilka miesięcy i do boyfriendów dołączyły mom jeansy, czyli nic innego jak to, czym były moje własnoręcznie zniszczone Wranglery ;)

Bardzo lubiłam ten fason spodni - chyba przez sentyment do niego właśnie do dziś lubię wszystkie spodnie z wysokim stanem.

Nie było się nad czym zastanawiać - jak tylko stan moich finansów pozwolił mi na wydanie 150 złotych na taką abstrakcję, to czym prędzej poleciałam do H&M'u po model, który upatrzyłam sobie w nim już jakiś czas temu.

No i mam - mam moje podarciuchy ;)

d%25C5%25BCinsy%2Bz%2Bdziurami%2Bblog%2B

Noszę je najchętniej z kolejnym powracającym trendem - kabaretkami.

Powracającym, bo tak jak marchewy, tak i kabaretki dobrze pamiętam z czasów nauki w szkole podstawowej.

kabaretki%2Bi%2Bd%25C5%25BCinsy%2Bz%2Bdz
Do tego choker, lenonki, długi kardigan i moje ukochane botki na traktorze (które ostatnio pokazywałam na blogu tu i tu) i mam już swój idealny zestaw na wiosnę :)))!

lenonki%2Bblog%2Bmodowy%2Bstylizacja.jpg
Tak jak i wtedy, gdy przeżywały swoją świetność, tak i dziś kabaretki absolutnie nie widzą mi się do spódnic - a przynajmniej nie do żadnych eleganckich.

Trapezowym, zamszowym spódnicom i - na przykład - creepersom noszonym w ich towarzystwie mogę jeszcze (ewentualnie) powiedzieć "tak", ale ołówkom i szpilkom - o nie, nie. To mi się nie podoba ani trochę.

Ale może to kwestia tego, że nadal pozostaję wierna swojej miłości do miksu grunge'u i boho, a wszystko co bardziej eleganckie ciągle trzymam na dystans ;)

stylizacja%2Bchoker%2Bboho.jpg

Swoją drogą - choker to także nowość w mojej szafie.

Podobnie jak kardiganowy sweter i listonoszka.

styl%2Bboho%2Bblog%2Bmodowy.jpg

Sweter był z nich najtańszy, bo zapłaciłam za niego ledwie 19 złotych w ostatnich dniach wyprzedaży w Bershce - niestety, cena odzwierciedla jego jakość: nie sądzę, żeby doczekał zimy, bo mechaci się (i elektryzuje! ludzie, nigdy nie miałam elektryzującego się swetra! nawet nie sądziłam, że to jest możliwe!) okropnie, ale ma tak piękny kolor i jest tak ciepły, że nie potrafię go nie lubić ;)

d%25C5%25BCinsy%2Bz%2Bdziurami%2Bi%2Bkab

Co do listonoszki, to jej zakup miał być próbą zastąpienia mojej starej, wysłużonej już listonoszki z H&M'u czymś nowym i bardziej stylowym - ta jest piękna, ale póki co i tak najczęściej noszę tę starą.

Coraz jednak bliżej jej do rozpadnięcia się, więc pewnie i tak za jakiś czas będę musiała "przesiąść" się na ten nowszy model ;)

torebka%2Blistonoszka%2BHouse.jpg
A jak już jesteśmy przy torebce, to warto wspomnieć gdzie ją kupiłam - w Housie!
W sklepie, który do niedawna niczym niemal nie różnił się od Cropp'a, czyli którego target stanowiła młodzież gimnazjalna preferująca styl raczej sportowy.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy w trakcie któregoś z moich pobytów w Manufakturze odkryłam, że House nie tylko przeniósł swój salon na inne piętro, ale wyraźnie zmienił styl! Obecnie sprzedawanym w nim ciuchom zdecydowanie bliżej jest do SinSay'a niż do Cropp'a.

Owszem, bluzy, adidasy i czapki z daszkiem nadal są tam sprzedawane, ale kurde - jakoś tak bardziej stylowo się tam zrobiło :)

styl%2Bboho%2Bblog.jpg
Kapelusz - H&M
Lenonki - SinSay
Choker - H&M
Body - H&M
Kardigan - Bershka
Mom jeans z dziurami - H&M
Kabaretki - Gatta
Listonoszka - House
Botki na traktorowej podeszwie i obcasie - Stradivarius

styl%2Bgrunge%2Bblog.jpg

Przyznajcie się - tęskniliście za taką grunge'ową Mar ;)

No nie mówcie, że taka i boho, to nie jestem dla Was taka najbardziej "swoja" ja ;)

mom%2Bjeans%2Bi%2Bkabaretki%2Bstyl%2Bboh

ODWIEDŹCIE MNIE NA:


stylizacja%2Bgrunge%2Bpodarte%2Bd%25C5%2
Miłej niedzieli dla Was!

Niech będzie spokojna i pozwoli Wam zrelaksować się przed kolejnym pracowitym tygodniem!

Buziaki od Mar!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.