Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar

W stylu boho: choker - najmodniejszy dodatek jesieni

Zobacz oryginał

Chokery podbiły ulice.
Aż ciężko w to uwierzyć, bo gdyby ktoś kilka lat temu powiedział, że ten kojarzony z modą lat '90 dodatek będzie wkrótce obiektem westchnień wszystkich kobiet, to styliści zapewne pukaliby się w głowy.
Ale chokery wróciły - i w swojej najbardziej pierwotnej formie (obcisłych, szerokich tasiemek noszonych wysoko na szyi) i jako dłuższe, dekoracyjne sznurki albo rzemyki wiązane na kokardę.


stylizacja-choker-blog.jpg
Oczywiście - jak to ze wszystkim, co modne - minusem tej popularności chokerów są ich ceny.

Nawet w chińskich butikach kosztują zdecydowanie więcej, niż są warte.
A jeśli zażyczy sobie człowiek choker od projektanta, to i stówę albo dwie będzie musiał za niego zapłacić (nie żartuję! Showroom wypluł mi coś takiego!).

Argument, że taki dizajnerski choker jest skórzany nijak mnie nie przekonuje - rzemień to też skóra, a za rzemyki nie płaci się więcej, niż 4 złote od sztuki...

stylizacja-choker.jpg
Ponieważ ja z natury jestem skąpa, to (choć bardzo lubię kupować ubrania, buty i całą resztę tego zalegającego potem po szafach i szufladach majdanu) nigdy nie mam w zwyczaju wydawać zbyt wielu pieniędzy na to, na czym spokojnie da się oszczędzić.

Przyrzekłam sobie więc, że co jak co, ale chokerów kupować nie będę - zrobię jakiś z czegoś, co mam pod ręką.

stylizacja-na-jesie%25C5%2584.jpg
Najpierw podjęłam próbę zrobienia go z dłuższego rzemyka - rzemyk mi się urwał przy próbie wiązania supełka i kokardki.

A potem przeszukałam szufladę mojej mamy i dokopałam się w niej do jakiegoś starego troczka od nienoszonej już od lat spódnicy - no i tym sposobem udało mi się stworzyć własny choker nie wydając na to nawet grosza ;P

choker.jpg
W moim wypadku choker jest świetną alternatywą dla biżuterii, którą noszę niechętnie i sporadycznie.

Owszem, mam całkiem pokaźną kolekcję etnicznych wisiorów, ale rzadko kiedy noszę coś, co nie dynda mi w okolicach pępka.

Niezbyt fajnie wyglądają na mnie wszystkie ciasno opinające szyję kolie i naszyjniki.

A taki troczek, o dziwo, bardzo mi się podoba!

stylizacja-na-jesie%25C5%2584-blog.jpg
Pasuje mi do większości rzeczy, które ostatnio noszę i nosić lubię, ale na potrzeby tych zdjęć założyłam go do beżowego, wełnianego swetra w etniczne wzory.

13.jpg

Sweter dorwałam w jednym ze zgierskich butików kilka już lat temu - jest klasycznym nietoperzem, choć tutaj (ze względu na kamizelkę, którą na niego przyrzuciłam) tej jego nietoperzowatości niemal nie widać.

11.jpg

Jest wełniany i bardzo ciepły, choć cienki.

Nie mam pojęcia, jakiej jest marki, ale albo pochodzi z jakiegoś outletu albo jest podróbą czegoś, co było w tamtym czasie modne - przezorna sprzedawczyni (albo hurtownik) odcięła mu wszystkie metki.

jesienna-stylizacja-kapelusz.jpg
No dobra, nie wszystkie - zostały te z instrukcją prania ;P

Wnioskując po czcionce stawiam na to, że to Vero Moda.

1.jpg

Bardzo się cieszę, że udało mi się wyciągnąć Leszka na te zdjęcia w ubiegłą niedzielę, bo w tę raczej żadnych zdjęć nie zrobimy - jest mi to nawet trochę na rękę, bo zawsze jesienią przeżywam duże zniechęcenie blogowaniem.

Lubię jesień, ale to taka pora roku, że mam wówczas ochotę spędzać czas bez najmniejszego nawet poświęcania go na to, do czego ktoś lub coś mnie zmusza.

A blogowanie to w pewnym sensie duża presja - zrób zdjęcia, obrób zdjęcia, wstaw zdjęcia, napisz post, powstawiaj foty na portale... ble!

Bardzo więc dobrze się stało, że jest zimno i pada.
Nie mam przynajmniej wyrzutów sumienia, że jestem leniwą bułą.
Bo choćbym nawet i chciała, to przy takiej aurze mogłabym jedynie odwalić sesję w waciakach.

5.jpg
Zdjęcia wyszły niesamowicie jesienne - co trochę mnie zaskakuje, bo rok temu o tej porze narzekałam jeszcze na to, że jesieni wcale a wcale nie widać.

Było wtedy tak zielono...

jesie%25C5%2584-blogerka.jpg

Nie sądzę, żeby to były ostatnie jesienne zdjęcia, jakie uda nam się zrobić w tym roku - moim zdaniem chłody jeszcze sobie pójdą precz, a prawdziwa złota jesień dopiero przed nami.

Tu wydaje się, że kolorowych liści jest już pełno, ale mówię Wam - najlepsze plenery do jesiennych zdjęć dopiero za jakiś czas ;)!

To co teraz leży na ulicach to tylko jesiennego listowia namiastka ;)

jesienna-stylizacja-blog.jpg

Kapelusz - H&M
Choker - DIY (troczek od starej spódnicy)
Sweter - no name (jeden ze zgierskich butików)
Kamizelka - Terranova
Tregginsy - H&M
Listonoszka - H&M
Bransoletka - Lokaah
Sztyblety - no name (Buty na Czasie)

4.jpg

Uciekam czytać (ostatnio zmuszona jestem od czasu do czasu zastępować na nocnych zmianach w mojej pracy pracowników recepcji - bardzo się z tego cieszę, bo dzięki temu wróciłam do regularnego czytania! przy normalnym trybie mojej pracy nie miałam na to czytanie czasu - wracałam z niej, sprzątałam, prałam, gotowałam i wolny czas spędzałam przeglądając Wasze blogi, teraz kiedy siedzę na tych "nockach" to po zrobieniu tego, co mam do zrobienia większą część mojego dwunastogodzinnego dyżuru poświęcam na czytanie), a Was zostawiam ze zdjęciami.

Trzymajcie się ciepło - buziaki od Mar!

14.jpg


P.S. W Rossmannie trwa promocja -49%. W tym tygodniu obejmuje artykuły do makijażu oczu. Kupiłyście coś? Ja jestem bardzo oszczędna w kupowaniu kolorowych kosmetyków, ale wyszperałam jakąś paletkę Wibo, o tę: klik. Żaden szał, ale ma takie odcienie, jakie stanowią podstawę mojego makijażu.
Zobaczymy, jak się będzie z nią współpracować...

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.