Lista blogów » Misscosmo15 - blog o lumpeksach, stylizacjach i kosmetykach

Dlaczego nie poszłam na studia? - moja historia

Zobacz oryginał



Tym postem chciałabym zacząć cykl "lifestyle'owe poniedziałki z Miss", które będą pojawiać się co tydzień, bądź co dwa tygodnie. 


Zacznę od tego, że w ubiegłym roku zdam maturę. Nie poszła mi źle, raczej przeciętnie, dobrze. Stres maturalny mnie ominął, bo w odróżnieniu od większości kolegów i koleżanek nie planowałam żadnych studiów. Owszem, uczę się dalej, ale jest to weekendowa szkoła medyczna, o której napiszę w dalszej części. 

Po pierwsze nie było żadnych studiów, które pasowałyby do mnie i do moich zainteresowań. Nie widziałam siebie na humanistycznych ani na ścisłych kierunkach. Językowe niezbyt, bo dobra w te kocki raczej nie jestem. Studia związane ze sztuką, modą, ogólnie ASP i inne, po tym zwykle nie ma pracy i często trzeba się przekwalifikowywać. Poza tym zwykle są płatne, a mnie na to nie było i raczej nie będzie stać. Nie znalazłam niczego co pasowałoby do mnie, a jednocześnie miałabym po tym pracę i satysfakcję. Nie chciałam wkładać wiele energii w coś, co robię tyko dlatego, że inni tak postąpili. 

Po drugie nie mieszkam już z rodzicami. Mieszkanie samemu, z partnerem to duża odpowiedzialność i samodzielność. Nie miałabym czasu na studia dzienne, poza tym nie  da się wtedy utrzymać(marne grosze  za pracowanie w weekendy? nie dziękuję), a weekendowe sporo kosztują, co też nie wpływało by dobrze na nasze finanse. Na szczęście moja szkoła jest bezpłatna i bardzo się  z tego cieszę. 

Po trzecie, po studiach duuużo osób nie może znaleźć pracy. Chyba, że mówimy o kierunkach lekarskich, informatycznych. Reszta, czyli m.in zarządzanie, administracja, rachunkowość, dziennikarstwo czy oblegane psychologia i pedagogika, to kierunki po których pracę znajdą najlepsi i najsprytniejsi. Niekiedy ze znajomościami, które są teraz bardzo potrzebne. Pracodawca często nie patrzy na ukończone szkoły, a na doświadczenie zawodowe i umiejętności kandydata. 
Teraz bardziej się opłaca mieć zawód, niż studia, ponieważ osoba przyjmująca do pracy woli pracownika, który wie konkretnie co ma robić, nie trzeba go nie wiem ile douczać. Sama żałuję, że  nie poszłam do technikum bądź zawodówki. Kiedyś ten dyplom coś znaczył, teraz nie potrzebne jest nam kilkadziesiąt tysięcy magistrów. Ktoś musi być hydraulikiem, protetykiem, tynkarzem. Po co nam tysiące prawników, jak nie będzie komu zlewu naprawić. 

Moja decyzja często szokowała moją rodzinę i koleżanki, często mi odradzano, mówiąc "bez studiów nigdzie Cię nie przyjmą" inni są mądrzy, bo idą na studia" "będziesz nikim". A ja miałam to gdzieś, bo nie kręcą mnie wykłady, nie kręci mnie wieczna nauka, nie kręci mnie to, co robią wszyscy. Nie muszę być taka jak wszyscy, nie muszę być prawnikiem ani urzędniczką. Trochę współczuję, ale i zazdroszczę innym optymizmu, że po studiach będą mieć idealna praca, z super pensją. Niestety 95% osób się nie uda i trzeba będzie schować ego do kieszeni i pracować w sieciówce. 

Czy coś tracę? Uważam, że nie, bo uwielbiam swoją pracę i życie, takie jakie teraz jest. 
Wielokrotnie robiłam tak jak inni chcieli, podejmowałam decyzję, żeby innym się podobało. Tak było np. z wyborem liceum. A teraz postawiłam na swoim i jestem mega zadowolona. 

Moda na bycie studentką mnie nie interesuje, przez tą modę większość studiów nie ma przyszłości. Oczywiście, jeżeli ktoś chce i ma ambicje, jasne, niech studiuje i będę mu gorąco kibicować aby szybko znalazł pracę marzeń. Ale jest tak jak jest niestety. Nie uważam się za lepszą, ani za gorszą. To była po prostu jedna z najlepszych decyzji w moim życiu i gdybym mogła podjąć ją jeszcze raz, zrobiłabym to. 

Studia to nie awans społeczny, nie daje na 100% pracy, a dyplom nie jest wyznacznikiem szczęścia. 

Jeżeli chodzi o mnie, to na co dzień pracuję w gamedevie, a uczę się na protetyka słuchu w szkole medycznej. Nie chodzę na studia, nie marnuję na to pieniędzy, nie zarabiam najniższej krajowej, ale każdy ma swoje życie i swoje decyzje. Pamiętajcie, że nie musicie iść na studia, bo tak robią wszyscy. Niektórzy się po prostu nie nadają :) 

studia2.jpg


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.