absolutnie zwyczajne kartki noworoczne z przełomu wieków
Zobacz oryginał pt., 01/01/2016 - 18:53Zamiast składania życzeń na fejsie i smsem, nasi przodkowie wysyłali sobie noworoczne kartki. Wysyłali? Nie, to chyba niezbyt odpowiednie słowo. Słali masami, mieli absolutnego bzika na punkcie kartek, i wierzcie mi - śmieszyły ich zupełnie inne rzeczy, niż nas. Może dlatego przeglądając zachowane egzemplarze współcześni wyglądają mniej więcej tak:
Nie wierzycie? Przekonajcie się sami.
Przez sporą część kartek przewija się motyw amorków. Od razu podkreślmy, że mimo swego boskiego pierwiastka, to wciąż nieletni. Nie niepokoi jeszcze ich obecność w pobliżu kilkumetrowej butelki szampana...
To tylko jeden z przykładów promocji spożywania alkoholu przez dzieci. Poniżej naprawdę gruba dziecięca impreza:
To wkrótce potem w ruch idą wystające z butelek rączki:
HERP
DERP
Ach, no tak. Mamy jeszcze popularny motyw podróży:
Biba była tak gruba, że kiedy się obudzili, byli już w okolicy Saturna
na moje oko, to ten samolot musiałby latać tyłem, ale CO JA TAM WIEM O ŻYCIU
... oraz wątek angeliczny.
- aniele prosimy trochę hajsu z twojej trąby
- ok ale przytrzymam ręką żeby grubsze nie wyleciały
they see me spillin', they takin'
Myślę, że przy takiej różnorodności propozycji, nie będziecie już mieli problemu z noworocznymi życzeniami.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.























