Lista blogów » VamppiV - fashion & makeup

Outfit #122 - Rock girls wear black

Zobacz oryginał
Zawsze kochałam czerń. Szczególnie w wersji od stóp do głów. Tajemnicza. Mocna. Wyrazista. Źle noszona sprawia, że człowiek wygląda jakby chciał ukryć się przed światem, zniknąć, wtopić w tło. Dobrze dobrana - podkreśla urodę. Akcentuje charakter. Dodaje mocy.

Czerń jest trudna, ponieważ... wydaje się łatwa. Decydując się na czarny total look łatwo popaść w sztampę. Akcesoria (bądź ich świadomy brak) - to one decydują o tym jak będziemy w czerni wyglądać i - przede wszystkim - czuć się. Prawdą jest, że nasze piękno płynie z wewnątrz. Błysk w oku, uniesiona głowa, równy krok. To wszystko sprawia, że przykuwamy wzrok. 

Czerń służy do podboju świata. Po prostu.

yves%2Bsaint%2Blaurent%2Bkocie%2Boprawki

Dzisiejszy zestaw nie dość, że stał się jednym z moich ulubionych, to jeszcze składa się z elementów, które także wpisałam na listę: kocham bezgranicznie.


Mała czarna - nazywa się ją "podstawą kobiecej garderoby". Nie będę się z tym twierdzeniem kłócić. Dobrze dobrana sukienka podkreśla atuty sylwetki i maskuje mankamenty. Ograna odpowiednią kurtką czy marynarką może być rockowa lub elegancka. W zależności od biżuterii nada się na spacer lub przyjęcie. Mała czarna jest uniwersalna.

Model, który tym razem wybrałam jest nowym nabytkiem. Wypatrzyłam go w najnowszej kolekcji Stradivariusa i od razu zapragnęłam. Fason przed kolanko, z dłuższym tyłem (co jest naprawdę wygodne, gdy siedzi się na wózku) i dużym dekoltem. Dodajcie do tego skórzaną wstawkę oraz cenę - około 60 zł - i macie mój sukienkowy ideał. Na pewno zagości tu jeszcze nie raz.

seksowne%2Bbotki%2Bna%2Bszpilce.jpg

yves%2Bsaint%2Blaurent%2Bcat%2Beyes.jpg


jakie%2Bokulary%2Bdo%2Bokr%25C4%2585g%25

Jak już wiadomo bez żakietów czy narzutek nie funkcjonuję. Pionowe linie, miękkie materiały, długie poły - to poniekąd definiuje większość moich stylizacji. Tym razem postawiłam na aktualnie moją ulubioną marynarkę - model z najnowszej kolekcji... Stradivariusa. Tak, znowu. Udała się im, po prostu nieziemsko udała ta kolekcja. Ostatnio naszukałam się marynarek i miałam ogromny problem ze znalezieniem czegoś na moje wąskie ramiona. Wszystkie modele, które mierzyłam bardzo nieestetycznie odstawały.

Ten jest inny. Układa się doskonale, niczym druga skóra. Materiał miękki, przyjemny w dotyku i ponoć hipermodny - sztuczny zamsz - mój numer jeden w tym sezonie. Zresztą ja wiem, że na tych fotach wszystko jest czarne, ale spójrzcie na zdjęcie poniżej - te miękkie poły wydłużające optycznie sylwetkę. Jak ich nie kochać!

total%2Bblack%2Boutfit%2Bwith%2Btin%2Bsc


queen%2Bof%2Bdarkness%2Bbackbag%2Bwith%2


sk%25C3%25B3rzane%2Br%25C4%2599kawiczki%


Jak się bawić, to na całego. Jak być rock queen - to w stu procentach. W tym zestawie po prostu nie mogło zabraknąć ćwieków!

Plecak od Queen of Darkness mam już od jakiegoś czasu i nieustannie jest moim ulubieńcem. Pakowny, wytrzymały i piękny - więcej nie wymagam.

Rękawiczki przywiozłam kilka lat temu z Paryża. Kupiłam je w jakiejś sieciówce (nie pamiętam nazwy, ale wiem, że u nas też ona jest), ale mimo wszystko darzę je sentymentem. Tyle wspomnień! Ach, głupi jest ten ludzki mózg.

z%2Bczym%2Bnosi%25C4%2587%2B%25C4%2587wi

z%2Bczym%2Bnosi%25C4%2587%2Bmodny%2Bcien

Cienkie szaliczki - ponoć znowu w modzie. Pamiętam jak lata temu (jeszcze w liceum) koleżanka nie mogła się nadziwić po co dziewczyny noszą takie szaliki. Twierdziła, że ani to ładne, ani praktyczne. Szalik, który odsłania cycki - jaki ma sens?

Kontakt się urwał, ciekawa jestem czy na problem nadal zapatruje się w ten sam sposób. Ja wtedy nie miałam zdania. Jednak od kilku lat cienkimi szalikami się zachwycam. I znowu, powód prozaiczny: eksponują to, co lubię, a jednocześnie tworzą pionowe linie. Nie masz pomysłu na biżuterię? Załóż szaliczek. Proste i skuteczne.

Tak przy okazji - ten akurat wyszperałam w szafie babci. Jak patrzę jakie ceny aktualnie takie wąskie wstążki osiągają w sklepach - ciągle z podziwu wyjść nie mogę.

stylowe%2Bokulary.jpg

Last, but not the least - absolutny faworyt tej stylizacji - buty!

Tak. Nad butami będę w poniższych akapitach się rozpływać. Jak ktoś cierpi na fobię przed tęczą, jednorożcami i tak dalej - niech lepiej przeskoczy dalej.

Te buty są cuuuudoooowne! To mój drugi nabytek od marki eSKa - polskiego producenta obuwia. Mam szczęście w swojej mieścinie mieć sklep, do którego nigdy nie zaglądałam (próg), a od niedawna jestem ogromną fanką, bo mają buty od eSKi za pół ceny. Diabli niech wezmą próg, sprzedawczyni wszystko wyniesie na zewnątrz. Bo inaczej zacznę płakać i konać w męczarniach tuż pod witryną.

Pierwsze buty tej marki kupiłam w zeszłym roku - widzieliście je choćby tutaj. W prezentowanych botkach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Znacie to uczucie, gdy spacerujecie po mieście mając w wyobraźni buty, które sobie wymyśliliście i nagle widzicie je na witrynie?

Rzadki to stan. Mi się zdarzył. Chciałam botki, na szpilce, z czubem i wycięciem z przodu. Dostałam więcej niż pragnęłam: prawdziwą skórę w cenie ok 130 zł. To nie koniec!

Jestem miłośniczką szpilek, ale na co dzień noszę maksymalnie obcas 6 cm. Ten tutaj ma ich 10. I wiecie co jest najlepsze? eSKa produkuje najlepiej wyważone szpilki, jakie w swoim życiu spotkałam. Przelatam w nich cały dzień (wbrew pozorom na wózku noga w obcasie też się męczy - przynajmniej mi: wyobraźcie sobie, że cały dzień trzymacie ją w dokładnie jednej pozycji i zrozumiecie ból). Jeśli zatem szukacie butów polskich, wygodnych i pięknych - polecam.

buty%2BEska%2Bopinie.jpg


Jest już 22.30, a ja klepię post, który miał być krótki i ogólny. Rozgadałam się, ale już kończę. Łóżko wzywa, uśmiecha się do mnie, kusi miękką pościelą - wiecie, te sprawy. Do końca tego miesiąca mam tyle zadań do zrobienia, że bez wyspanego mózgu - umrę, nie podołam.

Dobrej nocy i dobrego tygodnia!
VamppiV


jak%2Bnosi%25C4%2587%2B%25C4%2587wieki%2

yves%2Bsaint%2Blaurent%2Brock%2Bversion.


dress: Stradivarius, here || jacket: Stradivarius, here || shoes: eSKa || backbag: Queen of Darkness || gloves: don't remember || glasses: Yves Saint Laurent

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.