Lista blogów » Neonowa Strzała

khaki&paski

Zobacz oryginał
2%2BIMG_0218%2BNS.JPG
1%2BIMG_0189%2BNS.JPG
3%2BIMG_0225%2BNS.JPG
IMG_0186%2BNS.JPG3%2BIMG_0171%2BNS%2Bk.JPG
 sukienka New Dress | koszula no name | torebka Paulina Schaedel | szpilki Deezee 

Powroty z wakacji nigdy nie są proste, o czym już wspominałam przy jednym z poprzednich wpisów. Ten stan umysłu, jaki towarzyszy mi podczas wyjazdów dalece odbiega od tego, który jest dzielnym towarzyszem na co dzień (choć bardziej mam wrażenie, że to ja się z nim męczę, niż on ze mną; łatwiej byłoby mieć poukładane we łbie). Na tydzień lub dwa wyłączam kompletnie jakiekolwiek troski. Zmieniam sposób podejścia do życia, bycia, jedzenia, funkcjonowania, oddycha i, jak to oczywiście na szafiarę przystało, ubierania. Wyjazdy to czasem okres, w którym choć zachowuję swój własny styl, to jednak potrafię sama siebie zadziwiać. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale są czasem ubrania, na które bym się nie zdecydowała jeśli chodzi o bytowanie w mieście, stają się numerem jeden, gdy ląduję nagle za granicą. Momentalnie odbija mi palma i zastanawiam się, czy te ciepło jest zdrowe na moje racjonalne myślenie. Z pewnością w ogromnym procencie nie. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy - takie wakacje to zazwyczaj dwa tygodnie w roku, a przerwa w racjonalnym podejściu do życia, do każdego aspektu życia, często się przydaje, nawet jeśli rozchodzi się o te głupie ubieranie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale aktualnie myśląc o kolejnej podróży, siedzę i wertuję sklepy z ciuchami. I nie, nie skupiają mojej uwagi szyfonowe sukienki czy plisowane spódnice (które są tak charakterystyczne, jeśli chodzi o mój styl), a wszystko, co jest koronkowe i hippie. Tak, totalnie oszalałam. Bo choć powyżej pokazuję się również w letnich hitach, czyli nigdy niewychodzących z mody paskach i kolorze khaki (w dodatku moja koszula jest transparentna, co jest kolejnym trendem lata), to po głowie chodzą mi sukienki i kombinezony w etniczne wzory. A jak nie w etniczne wzory, to koronkowe. Wszystko koronkowe. Sukienki koronkowe, kombinezony, bluzki, szorty. I zadaje sobie pytanie, jak to wszystko do mnie pasuje? O ile kiedyś mnie to nurtowało, o tyle pewnego dnia zrozumiałam, że mój styl charakteryzuje zmienność. Lubię tych kilka różnych wersji mnie. I choć wiem, że są jeszcze rzeczy, których z pewnością bym nie nałożyła, bo kompletnie nie pasują do mojej osobowości (tak, to jak się ubieramy wynika z tego, jacy jesteśmy), to jednak jestem w stanie dać sobie upust i wskoczyć w te koronki. Ale to nie tym razem, bo jak już wyżej wspomniałam, takie rzeczy dzieją się głównie na wakacjach, a przecież wróciłam do miasta. Zatem przemycam namiastkę hippi w miejskiej stylizacji, a koronki? Kto wie, może któregoś razu pojawią :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.