Lista blogów » Misscosmo15 - blog o lumpeksach, stylizacjach i kosmetykach

Jak oszczędzać pieniądze?- moje 6 rad :)

Zobacz oryginał
Hej :* Ostatnio stwierdziłam, że blog powinien troszkę odżyć :) Cały czas pojawiają się na nim stylizacje albo recenzje kosmetyczne. Mnie zaczęło już to trochę nudzić, więc postaram się dodawać więcej "życiowych " wpisów, poznacie moją "filozofię życia". Oprócz mody ii urody interesują się też m.in gotowaniem, efektywnym zarządzaniem czasu, minimalizmem oraz sprzataniem(tak! haha). Teraz będzie więcej notek typowo poradnikowych. A zacznę od... OSZCZĘDZANIA! :) Na ten  temat będą dwie notki: oszczędzanie i oszczędzanie na zakupach w internecie(jestem stała bywalczynią sklepów online i nie byłabym sobą gdyby taka notka nigdy nie powstała). Zacznę od tego zwykłego oszczędzania i przedstawię Wam kilka moich trików :)


Robienie list

Zwykle przed sezonem robię sobie wish listę, czyli wypisuję wszystkie rzeczy, które chciałabym w danym sezonie kupić. Oczywiście mam na uwadze swój budżet i racjonalnie oceniam czy dana rzeczami się przyda czy nie. Ostatnio na mojej ciuchowej liście znalazły się czarne i szare legginsy, skarpetki stopki i parę innych rzeczy. Są to basici, czyli ubrania, bez których moja szafa nie funkcjonuje. Staram się aby na liście było więcej potrzebnych rzeczy niż typowych zachcianek, pozwalam sobie na takie 2-3 rzeczy :) I najważniejsze! Nie kupuję nic spoza listy. (---> nie tyczy się second handów ale na to będzie oddzielny pkt). Robię tak z rzeczami do domu, ciuchami i kosmetykami. 

Zeszyt z wydatkami

Od maja prowadzę zeszyt w którym skrupulatnie zapisuję co i kiedy kupiłam, wklejam wyciągi, paragony, piszę co dostałam(np. kieszonkowe albo wypłatę). Dzięki temu wiem co kupuję, na co i marnuje najwięcej pieniędzy, na czym mogę zaoszczędzić. Taki zeszyt pozwala porządnie planować i panować nad wydatkami. Bardzo polecam ten sposób :)

Kupowanie w internecie

Tak jest często o wiele taniej, niż w normalnych sklepach. Ostatnio kupiłam lokówkę, która w normalnym sklepie kosztuje ponad 40zł. Ja swoją na przecenie dorwałam za 20 i odebrałam osobiście. Dzięki temu zaoszczędziłam 40zł. Dojazdu nie doliczam, bo byłby w obu przypadkach. W sieci możemy często znaleźć ciekawe kupony, np. ten  stronie Rabatuj. Jest tam bardzo wiele świetnych kuponów, m.in do Smyka, Empiku i Media Markt. a jak wiemy książki, zabawki i elektronika są bardzo drogie :/ Sama często kupuje w Empiku, zwykle rzeczy do domu, bo dekoracje mają prześliczne ale także książki na prezent. Takie kupony pozwalają przyoszczędzić nawet kilkadziesiąt złoty! :) 

Jedzenie na mieście

Staram się ograniczać jedzenie na mieście. kosztuje sporo, a jest głównie niezdrowe i tuczące. Wolę gotować z Narzeczonym. Danie jest o wiele bardziej sycące i pyszniejsze. Poza tym przez żołądek do serca, prawda? :)  Kawę robię w domu rano, nigdy nie piję jej na mieście. 10zł albo więcej za kawę? W życiu! Na drogę zwykle biorę jogurty, owoce w pudełkach albo galaretkę. Często kusze się na kabanosy podróżne i do tego kanapki. Nie jem w barach, w fast foodach, bo  jestem alergikiem i mogę tylko sobie zaszkodzić. Nie dość, że jestem zdrowsza to i w portfelu więcej zostaje! :)

Racjonalne kupowanie ubrań

W second handach kupuj "z głową". Żadnych za dużych rzeczy(bo się zmniejszy, zwęzi, etc.), zniszczonych, poplamionych, za małych(dla motywacji). Kupuj to co faktycznie potrzebujesz, co jest w Twoim rozmiarze i pasuje do przynajmniej 10 sztuk ubrań z Twojej garderoby(suknie się nie liczą). Rajstopy kupuj w drogeriach, marketach, są takie same jak np. w Calzedoni ale o wiele tańsze. Ubrania, których nie nosisz, od razu sprzedawaj. nie miej sentymentu, ja miałam za dużo i zostałam teraz z 10 worami nieużywanych ciuchów. Te, które zostaną zapakuj do worków i zanieś na Swapa( o tym w innym poście!). albo potrzebującym. Bądź ciuchową minimalistka, a zawsze będziesz wiedziała w co się ubrać. 

Biblioteka

Czytanie książek, to coś co lubię robić w wolnym czasie.  Gdybym miała je wszystkie kupować to bym zbankrutowała, a moja biblioteczka rozrosłaby się po całym mieszkaniu. dlatego raz w miesiącu idę do mojej ukochanej biblioteki i wypożyczam maks. 5 książek na miesiąc( nie za dużo, aby się nie zniechęcić). Mam cały czas dostęp do nowości i jestem na bieżąco z lekturami :)


To już chyba tyle moich skromnych rad :) Mam ich o wiele więcej, ale nie chce Was zanudzać. 
Mam nadzieję, że milo i się czytało i czekam na jakieś rady od Was :)




Zaloguj się, żeby dodać komentarz.