Lista blogów » Neonowa Strzała
Osobiście potrafię zachwycać się trendami jak dziecko Kinder Niespodzianką, jednak najczęściej na tym zachwycaniu się kończy. W mojej głowie mogą powstawać dziesiątki stylizacji, z czego później nawet 1/3 nie miałabym na sobie. Przyczyna jest dość jasna - nie czułabym się w nich sobą. Ale w tym sezonie jest jeden trend, który szczególnie pochłonął moją wyobraźnię, wciągnął w swoje sidła i kusi do delikatnego uszczuplenia konta. Mowa o BOHO. W życiu mi się ten styl tak nie podobał, jak w te wakacje. Oczywiście, dalej fantazje są w dużym stopniu górą nad rzeczywistym noszeniem ubrań w tym stylu, jednak przyznaję, że nieco zawalczyłam ze swoim sumieniem i pozwoliłam sobie zaszaleć. Efekty widoczne w tym wpisie. Biała tunika z koralikami, masywna bransoleta i frędzle to mój przepis (jeden z kilku, o czym się wkrótce przekonacie) na stylizację w boho stylu. A przez fakt, że styl ten nieco kojarzy mi się z Paryżem (to zasługa pokazu Chloe), to nie mogło zabraknąć paryskiego akcentu w postaci torebki (przez fakt, że jest obszyta materiałem boucle kojarzy mi się z domem mody Chanel).
Podoba Wam się tak interpretacja tego stylu? ;)
boho
Zobacz oryginał śr., 08/07/2015 - 19:31sukienka Mango | torebka Pimkie | szpilki Deezee
zdjęcia: matka pollka
Z trendami za bardzo się nie lubimy, ale o tym pisałam wiele razy. One są kapryśne i co sezon się zmieniają, a ja akurat nie mam na to ochoty. Jak się w czymś świetnie poczuję, to już wolę tak pozostać, szczególnie jeśli mowa o stylu, którego jakiś czas szukałam. Jednak muszę przyznać rację, że dzięki trendom rynek modowy żyje, co sezon zaskakuje i inspiruje, a jego różnorodność jest w stanie zadowolić każdego. Każdego, ale na innym poziomie. Jedni wyznaczają trendy, inni za nimi podążają, a część po prostu wciela pierwiastki trendów do swojego stylu, zyskując świeży i modny look, równocześnie unikając wyglądu jak sprzed dekady. I ja zdecydowanie należę do tej ostatniej grupy.
Osobiście potrafię zachwycać się trendami jak dziecko Kinder Niespodzianką, jednak najczęściej na tym zachwycaniu się kończy. W mojej głowie mogą powstawać dziesiątki stylizacji, z czego później nawet 1/3 nie miałabym na sobie. Przyczyna jest dość jasna - nie czułabym się w nich sobą. Ale w tym sezonie jest jeden trend, który szczególnie pochłonął moją wyobraźnię, wciągnął w swoje sidła i kusi do delikatnego uszczuplenia konta. Mowa o BOHO. W życiu mi się ten styl tak nie podobał, jak w te wakacje. Oczywiście, dalej fantazje są w dużym stopniu górą nad rzeczywistym noszeniem ubrań w tym stylu, jednak przyznaję, że nieco zawalczyłam ze swoim sumieniem i pozwoliłam sobie zaszaleć. Efekty widoczne w tym wpisie. Biała tunika z koralikami, masywna bransoleta i frędzle to mój przepis (jeden z kilku, o czym się wkrótce przekonacie) na stylizację w boho stylu. A przez fakt, że styl ten nieco kojarzy mi się z Paryżem (to zasługa pokazu Chloe), to nie mogło zabraknąć paryskiego akcentu w postaci torebki (przez fakt, że jest obszyta materiałem boucle kojarzy mi się z domem mody Chanel).
Podoba Wam się tak interpretacja tego stylu? ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



