Lista blogów » Szafa Aleksandry

Mój najlepszy puder brązujący

Zobacz oryginał

Jakiś czas temu pisałam o firmie Vita Liberata, testowałam tej marki maskę na noc, która daje efekt rozświetlający i delikatną opaleniznę. Krem wciąż mam i bardzo lubię. Drugim produktem, na który się skusiłam jest sypki mineralny puder brązujący. Od dawna szukałam idealnego, który zawsze będę miała pod ręką, bo wir obowiązków i stres powoduje, że moja cera pozostawia wiele do życzenia, ma szarawy, zmęczony odcień, a na wakacje muszę jeszcze poczekać, Taki puder ma za zadanie przywrócić jej blask. Czy mu się udało ?
Napiszę krótko - puder jest fantastyczny! Skóra na twarzy jest delikatnie muśnięta słońcem, zachowuje naturalną opaleniznę,  po prostu promienieje. Po nałożeniu pudru, pędzlem kabuki, który jest w zestawie,  czuję się doskonale, świeżo i pięknie. Mogę modelować kształt twarzy, bo w załączeniu jest ulotka, jak to zrobić, dzięki pudrowi. Uwielbiam go i z czystym sumieniem polecam! Teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez niego, on zastępuje mi róż do policzków, zwykły puder matujący, a latem chcę używać go zamiast podkładu do twarzy ;)
Mimo, że to sypki puder, a ja do takich nigdy nie miałam cierpliwości, to na niego nie narzekam - nie robi smug, nie brudzi, jest wydajny i genialnie spełnia swoją funkcję ;) Mimo, że do tanich nie należy to jest wart swojej ceny, a jak się skończy mój, bez wahania kupię następny. Dawno tak bardzo nie byłam zadowolona z kosmetyku!
Kupicie go wyłącznie w Seforze.

DSC_0686.JPG


DSC_0156.JPG

DSC_0157.JPG

DSC_0625.JPG

DSC_0085.JPG

DSC_0011.JPG


DSC_0615.JPG


DSC_0328.JPG


DSC_0187.JPG


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.