Lista blogów » VamppiV - fashion & makeup

Review #24 - Avon, Ultra Color Bold: Bright Nectar

Zobacz oryginał

Wiosna przyszła! A wraz z nią - najnowsze trendy. Tak jak rok temu - tak i w tym sezonie na naszych twarzach rządzić będą kolorowe szminki. Choć do tematu trendów mam stosunek dość sceptyczny: lubię wiedzieć, co w temacie piszczy - i na tym koniec; to malowanie ust na wyraziste kolory od zawsze było moim ulubionym sposobem na szybkie podkreślenie urody. Czemu więc nie upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu - bosko wyglądać i wiedzieć, że to co się nosi jest IN? ;)

Dziś mam dla Was opinie o jednej ze szminek, którą wyjątkowo cenię za kolor - pomarańczę! Jednak kolor kolorem, ale liczy się też jakość... Czy warto? Przekonacie się czytając dalej!

Szminka Ultra Color Bold: Bright Nectar

 szminka%2Bod%2Bavon.JPGultra%2Bcolor%2Bbright%2Bnectar%2Bavon.J



Najpierw słów kilka od producenta (opis pochodzi ze strony Avon.pl):

Najbardziej nasycone kolory od Avon, by usta wyglądały piękniej niż kiedykolwiek. Zawiera SPF 15.
  • 50% więcej pigmentów*
  • efekt pełnych, zmysłowych ust
  • wystarczy jeden ruch, aby ją otworzyć
JAK DZIAŁA:
Szminka jest bogata w odżywcze olejki, witaminę E i SPF 15, idealnie zadba o usta latem. Formuła jest oparta na innowacyjnej technologii Pigment Loading, co zapewnia pełne pokrycie ust i delikatny połysk.
* w porównaniu z klasyczną szminką Avon.
bright%2Bnectar%2Bultra%2Bcolor%2Bavon.J

Jak widać - zdaniem producenta szminka ta jest tworem dającym wręcz spektakularny efekt. Cóż, sama długo robiłam w copywritingu, więc dobrze wiem jakie znaczenie ma odpowiednio napisany tekst.


Zacznijmy od 50% więcej pigmentów - nie jestem w stanie tego w żaden sposób zmierzyć, jednak na podstawie doświadczenia z innymi markami - nie czuję tego. Szminki trzeba nałożyć naprawdę sporo by równomiernie pokryła usta. A i tak efektu nie uznałabym za zadowalający - przyjrzyjcie się dokładnie zdjęciom. Choć aktualnie mam bardzo zadbane usta, bez suchych skórek itd., to jak widać na zdjęciach - szminka osadza się w naturalnych bruzdach, zbija, nierówno rozprowadza i nawet podkreśliła jakąś skórkę, o której istnieniu nie miałam zielonego pojęcia (i której istnienia żadna inna pomadka nie zaakcentowała). Ogólnie rzecz biorąc: słabo. Ale - bądźmy szczere - kto przygląda się ustom z lupą? Chyba tylko blogerki kosmetyczne widzą takie detale.

ultra%2Bcolor%2Bbold%2Bbright%2Bnectar.J

Natomiast trwałość określiłabym jako niezłą. Choć szminka wytrzymuje na ustach zaledwie kilka godzin, to ściera się równomiernie. Nie musimy się obawiać, że po zjedzeniu obiadu będziemy przypominać gwiazdę lat 90. z obrysowanym wyraźnym konturem ust - i niczym więcej. Szminka schodzi z ust stopniowo i równo - dla mnie to duża zaleta.

Następnie - efekt pełnych zmysłowych ust - jest! Potwierdzam, szminka daje delikatny połysk, a jasny odcień pięknie podkreśla kształt. Warto też zauważyć, że nie wysusza ust. Czy o nie dba - nie zauważyłam.

avon%2Bultra%2Bcolor%2Borange.JPG

Niestety, nie mam pojęcia co copywriter miał na myśli mówiąc o "wystarczy jeden ruch, aby ją otworzyć" - opakowanie jest klasyczne. Zastosowano fajny trick: przezroczysty fragment na zakrętce, pozwalający szybko podejrzeć czy dobry kolor wyciągamy z kosmetyczki (choć ja osobiście i tak zawsze patrzę po prostu na naklejkę). Opakowanie samo w sobie jest ładne, eleganckie i dość klasyczne. 

szminka%2Bbright%2Bnectar%2Bavon%2Brecenavon%2Blipstick%2Borange.JPG
Muszę też zaznaczyć, że produkt od Avon ma doskonały kształt. Ostatnio mam pecha trafiać na źle ścięte szminki - choć mają piękne kolory i fajną konsystencję, to malowanie nimi ust przypomina katorgę. Tutaj mamy profilowanie takie, które umożliwia szybkie zrobienie ładnego obrysu i wypełnienie. 
Na koniec: kolor. W zależności od ustawień monitora możecie go widzieć trochę inaczej, ale mówiąc najprościej: jest to bardzo delikatny pomarańczowy odcień z prawdopodobnie odrobiną różowego pigmentu. Nie uzyskacie tą szminką wściekłej pomarańczy - raczej świeżą nektarynkę.

P3230138.JPG

Podsumowując - czy warto? Za 14,99 zł (to według katalogu cena promocyjna, ale od pół roku nie zauważyłam, by się zmieniła) - zdecydowanie warto! Przyczepiłam się do wykończenia, które nie jest tak jedwabiste jak oczekiwałam, jednak jak wspomniałam: widać to z naprawdę bliska. Kolor jest na tyle oryginalny i trudny do znalezienia w innych markach - że osobiście przymykam oko na niedociągnięcia. Jeśli jednak nie zakochasz się w tym odcieniu tak mocno, jak ja się zakochałam - chyba odpuść i poszukaj czegoś o lepszej jakości.

IMG_9918.JPGIMG_9960.JPG
Powyżej - zdjęcia z sesji, w trakcie której miałam ją na ustach. Więcej TUTAJ

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.