Lista blogów » Julianna Szafianna

Na tropie Fedory

Zobacz oryginał
Jeszcze parę miesięcy temu byłam przekonana, że kapelusz zupełnie do mnie nie pasuje. Myślałam, że to nakrycie głowy będzie źle wyglądało przy moim typie urody i kształcie twarzy. A chodziło po prostu o znalezienie idealnego modelu. Jesienią coś podkusiło mnie do przymierzenia bordowej fedory. I cała wielka machina zaczęła działać. Co chwilę znajduję kolejną wymówkę, aby kupić nową sztukę. Na kapelusz w pięknym, karmelowym kolorze polowałam bardzo długo, lecz za każdym razem albo miał jakąś wadę, albo nie było odpowiedniego rozmiaru. W końcu go dorwałam. Posiadłam w swoje macki, łase na każde nakrycie głowy. A to już trzecia fedora w mojej kolekcji. I już ostrze sobie zęby na następne! Marzy mi się jeszcze kapelusz chociażby w granatowym kolorze, a jeszcze lepiej w ciemnej zieleni. Poszukuję też podobnego fasonu, wykonanego z cieńszego materiału, odpowiedniego na lato. Do luźnej, kwiecistej sukienki, której wizja już powstała w Maminej głowie. Do takiej sukieneczki , w której hasa się boso po zbożach, wspina na drzewo, aby dosięgnąć soczyste, czerwone jabłko. Ach, za bardzo się chyba rozmarzyłam... Intensywnie myślę już o wakacjach, a raczej nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła odetchnąć po kwietniowych egzaminach. I wtedy dopiero zacznę prawdziwe, nowe życie. Uczennicy, której udało się wyrwać ze szponów Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.

DSC_0294.jpg
DSC_0274.jpg
DSC_0309.jpg
DSC_0296.jpg
DSC_0279.jpg
DSC_0314.jpg
DSC_0283.jpg
DSC_0327.jpg
DSC_0301.jpg
DSC_0306.jpg
DSC_0341.jpg
DSC_0333.jpg
Trencz - Orsay
Spodnie - Orsay
Kapelusz - H&M
Szal - Zara
Botki - Ryłko

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.