Lista blogów » aschaaa
Pink Russian
Zobacz oryginał śr., 17/12/2014 - 21:28 Ta sukienka przyszła do mnie poczta prawie dwa miesiące temu. Nie miałam zielonego pojęcia z czym ja zestawić i kiedy nosić. Sukienka miała być do ziemi. Przyszła długość niezdefiniowana. Wyobrażałam sobie, ze będę w niej cykać piękne foty na jakiś skałach na Sycylii. No ale, ze się nie udało, to musiałam sobie wymyslec coś innego. No i wymyśliłam kiedy do moich rak trafiła ruska czapka z zary. Dla tej czapki prawie wybiłabym se oko. A było tak: siedzę w sobotę we firmie - stres, bo przecież sobota, chce zrobić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Idę coś kserować, wracam i nie zauważyłam, ze krzesło jest odsunięte i chcąc siąść "klaplam" na podłogę. Dzień wcześniej wylałam wrzątek na klawiaturę, a jeszcze wcześniej przylepiłam sobie post it (takie małe żółte karteczki z klejem) na usta, bo akurat je porządkowałam na biurku i nie pomyślałam i szybko zerwałam ja z ust. Poleciała mi krew prosto na wszystkie papiery. No i jak już siedziałam w sobotę na dywanie pod biurkiem, słyszę od mojej koleżanki, ze takiej ofiary jak ja to ona nie zna, dokładnie powiedziała ze jestem "botschad" - a botschad się mówi w austriackim slangu na kogoś pechowego, zwariowanego, któremu wiecznie się coś przydarza. Oczywiście nie chciałam jej przyznać racji, bo przecież aż tak nieszczęśliwa to ja nie jestem, nie? Pff co ona sobie myśli :P No i wieczorem leciałam z czapka pod pacha do samochodu i otwierając drzwi walnęłam się kantem dokładnie pod lukiem brwiowym. Krew się leje, mój mąż stara się opanować sytuacje a ja siedzę i beczę: "ja wcale nie jestem "botschad", buuuu buuu". Jak już przeszło, to stwierdziłam na następnego dnia musimy robić zdjęcia z czapka, bo przynajmniej zakryje ranę nad okiem :P Co powiecie na efekt końcowy?
shoes / buty - forever21
bag / diamencik - Sabrina Pilewicz
cap / czapka - zara
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



