Lista blogów » Różnotematycznie.
CZWARTE URODZINY BLOGA
Zobacz oryginał pon., 16/02/2015 - 10:24Hej!
Zaraz, kiedy to zleciało? Dziś mijają już CZTERY LATA, odkąd mój blog ujrzał światło dzienne :) to kawał czasu - wiele się nauczyłam, poznałam superludzi, a blogowanie stało się jedną z moich pasji. Jestem dumna z tego, że nie porzuciłam go po paru wpisach - kiedyś miewałam naprawdę słomiany zapał, a niektóre pomysły nudziły mi się równie szybko, jak pojawiały się w głowie. Ani się obejrzałam - a minęły 4 lata! Dziękuję, że tu ze mną jesteście :)
Maraton "Tłusty Czwartek - Piątek 13. - Walentynki" oficjalnie można uznać za zamknięty. Zabawnie się w tym roku złożyło, w końcu każde z tych "świąt" ma inny charakter. Przez 3 dni moja tablica na FB tonęła w informacjach, kto ile pączków zjadł, komu kot przebiegł drogę i kto jakie oryginalne prezenty kupił swojej drugiej połówce. Przyznam - nie raz całkiem fajne. Sklepy miały też swoje pięć minut - zwłaszcza w czwartek, gdy do wielu piekarni ustawiały się kolejki do póóóźnych godzin wieczornych. Weekend jak zawsze bardzo szybko zleciał - chociaż obecnie i tak nie czuję wielkiej różnicy między nim, a okresem poniedziałek-piątek, bo praca i tak jest cały czas. Poza tym skupiam się obecnie na obronie, którą mam w czwartek i już nie mogę się doczekać, kiedy powiedzą mi: "gratuluję, jest Pani inżynierem" :D trzymajcie kciuki. Dziś mam dla Was mix zdjęć - uzbierało się ich trochę na moim Instagramie, a tego typu wpisu nie było przez dłuższy czas - w sam raz na mały jubileusz.
Maraton "Tłusty Czwartek - Piątek 13. - Walentynki" oficjalnie można uznać za zamknięty. Zabawnie się w tym roku złożyło, w końcu każde z tych "świąt" ma inny charakter. Przez 3 dni moja tablica na FB tonęła w informacjach, kto ile pączków zjadł, komu kot przebiegł drogę i kto jakie oryginalne prezenty kupił swojej drugiej połówce. Przyznam - nie raz całkiem fajne. Sklepy miały też swoje pięć minut - zwłaszcza w czwartek, gdy do wielu piekarni ustawiały się kolejki do póóóźnych godzin wieczornych. Weekend jak zawsze bardzo szybko zleciał - chociaż obecnie i tak nie czuję wielkiej różnicy między nim, a okresem poniedziałek-piątek, bo praca i tak jest cały czas. Poza tym skupiam się obecnie na obronie, którą mam w czwartek i już nie mogę się doczekać, kiedy powiedzą mi: "gratuluję, jest Pani inżynierem" :D trzymajcie kciuki. Dziś mam dla Was mix zdjęć - uzbierało się ich trochę na moim Instagramie, a tego typu wpisu nie było przez dłuższy czas - w sam raz na mały jubileusz.
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię patrzeć wstecz i wspominać fajne chwile - te uwiecznione na zdjęciach zawsze powodują, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Lubię wspominać spotkania z dawno niewidzianymi znajomymi, różne wyjazdy - tym bardziej, że teraz potrzebowałabym właśnie takiego resetu - wyjechać gdzieś, odwiedzić ciekawe miejsca, a najlepiej zrobić objazdówkę po Polsce. Raz spać w hotelu w dużym mieście (nie pogardziłabym na przykład takim: http://www.bestwesternkrakow.pl/hotel/ :)), kolejnego dnia udać się autostopem na wieś i spać pod gołym niebem w ogrodzie czy nad jeziorem. Jeszcze wzięłabym namiot i rozbiła w środku lasu - też ciekawe. Ale to chyba zrealizuję dopiero w wakacje. Pomarzyć zawsze można! Czas zejść na ziemię :)
Dajcie znać czy chcecie takie posty częściej - ostatnio nie jestem specjalnie aktywna na Insta, stąd zdjęcia są już od grudnia - jednak dzięki temu lepiej dostrzegam efekty swojej pracy oraz pasji :)
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













