Lista blogów » Neonowa Strzała

stupid has the balls

Zobacz oryginał
IMG_3384%2BNS%2B%E2%80%94%2Bkopia.JPG
IMG_3395%2BNS.JPG
IMG_3392%2BNS.JPG
Bez%2Bnazwy%2B%E2%80%94%2Bkopia.jpgIMG_3408%2BNS.JPG
IMG_3421%2BNS.JPG
spodnie House | sweter sh | kurtka Reserved | torebka Mango | buty Deezee | szal H&M | okulary Sinsay

Dochodzę do wniosku, że sfera blogosfery określania szafiarską, ogłupia. Tak, tylko ta szafiarska. Bo przecież blogi podróżnicze potrafią zabrać nas w najbardziej skryte zakątki świata, w które nie zabrałby  mnie nawet Wujek Google, a rodzice od dziecka nie mieli oporów z urywaniem mnie z zajęć na tydzień, tłumacząc, że więcej doświadczę podczas wyjazdu, niż nauczę się w szkole. Zatem wniosek jest jeden, treści na tych blogach muszą wnosić cokolwiek do naszego życia i z pewnością nie można tych informacji porównać do kwejkowej wiedzy. Blogi kulinarne zasypują nas przepisami, które już jak się czyta, to ślinka cieknie, a odejście od rutyny, w tym przypadku jeśli chodzi o nasz codzienny jadłospis, jest zawsze dobrym pomysłem. Zatem śmiało mogę powiedzieć, że ta część blogesfery, bardziej nas zachęca do próbowania czegoś nowego, nawet jeśli chodzi o skład porannej kanapki, niż serwuje dawkę nieużytecznych informacji. Blogi związane z elektroniką są strzałem w 10!, bo przecież jak taka blondynka jak ja, poradziła by sobie bez tutorialu jak obsłużyć dany aparat, czy zwyczajnie na jaki sprzęt się zdecydować, nie kierując się jedynie kolorem obudowy. Blogi zdominowane recenzjami na temat filmów, książek, muzyki, spektakli i innych wydarzeń kulturalnych z pewnością również do tych mało ambitnych nie należą, bo przecież jak taki erudyta mógłby być  tępą osobą. Zdaje się sytuacja niewyobrażalna. Kulturalna droga obrana przez ten procent społeczeństwa zdarza się, że bywa nawet dla co poniektórych niezrozumiała, zatem można śmiało ich zaliczyć do artystycznej sekty. Nawet blogi modowe, MODOWE, nie szafiarskie odpowiedzialne są za tą ambitną sferę w internecie. Moda dla mnie jest sztuką i gdy ktoś wymiata w tej tematyce darzę tę osobę ogromnym szacunkiem, wzbudza we mnie respekt, a wiedzę jaką ma do przekazania, chłonne niczym gąbka w najbardziej zachłanny sposób, jaki potrafię. I do takich osób należy w naszym kraju Tobiasz Kujawa (Freestyle Voguing), Ola Kaźmierczak (Fashion PR Girl), Ewa Kowalewska - Kondrat (Harel), Michał Zaczyński, Gosia Boy, czy Magalena Kanoniak, znana jako Radzka, prezentująca vlogosferę*. I mamy kategorię blogi szafiarskie, które generalnie odbierane są jako czarną strefę, do której rozum jeszcze nie dotarł i do której lepiej nie zaglądać, by nie zarazić się tępotą i próżnością. I wiecie co, coś w tym jest. Próbowałam sobie te zjawisko przeanalizować i zdaję sobie sprawę z tego, że to mocne słowa, ale taka jest prawda. Nasze szafiarskie mrowisko niebezpiecznie się rozrasta i statystyki na razie nie wróżą zatrzymania procesu mnożenia się. Jest nas coraz więcej, z coraz bardziej próżnymi postawami i płytkimi podstawami do tego, aby chociaż deptać po piętach tym blogom stricte piszącym o modzie. Jako, że sama należę do tej kategorii, to wiem coś na ten temat. Nie raz palnę taką głupotę, że później zwyczajnie spalam buraka i idę spać na cały dzień, aby o tym nie myśleć, bo już mi ktoś to wytknął, a zamazywać śladów nie będę. Jednak obrona dyplomu uczy obrony swoich racji i resztek godności, a także idei "projektowych" zatem staram się wybrnąć z sytuacji z lekko ubrudzonym sumieniem i spoconymi od nerwu rączkami. Wkurzam się na siebie, rzecz jasna, że jak to możliwe, że znów mi się wymsknęło i małymi kroczkami zbliżam się do rangi vivivi. Człowiek staje się taką medialną bestią, myśli że świat do niego należy, że jest taki super fajny i każdy go lubi, więc sobie pozwala na wiele, nie zawsze z owocującym pozytywnie efektem. 
Moje obserwacje pozwalają mi wytypować kilka kategorii blogów szafiarskich.
1. Zdjęcia + zero tekstu, daje nam to cwany unik od jakiejkolwiek wpadki słownej bądź zwyczajnie wynika to z braku potrzeby otwierania się na obserwatora.
2. Zdjęcia + opis obrazków, pogody bądź czasem zlepek zdań nie niosących za sobą jakiegokolwiek sensu (tak jak to zdanie, presję wywarła na mnie sytuacja).
3. Zdjęcia + teksty przesiąknięte ironią, marzeniami i najróżniejszymi względnie śmiesznymi opowiastkami.
4. Zdjęcia + mądre treści. To się chwali. Te blogi należy stawiać na piedestał ze względu na fakt muśnięcia rozumem. Rzadkie okazy, wręcz wymierające gatunki.
Do jakiej grupy ja należę, odpowiedzcie sobie w głowie sami. Wiem jedno, płonięcie ze wstydu niczym Joanna d'Arc na stosie nie jest niczym fajnym, dlatego sama sobie często polecam przemyślenie niektórych rzeczy milion razy. Kończy się na tym, że czasem i milion nie pomaga. Prezentuję osoby, które często paplają za wiele i nie raz prosiłam Siły Wyższe, aby zesłano na mnie dar zamknięcie się w odpowiednim momencie. Niestety, chyba Wszechświat świetnie się bawi, gdy ja sypię dyrdymałami, bo trzymanie języka za zębami jeszcze nie zostało mi zesłane.


Diesel-be-stupid-creative-print-ads-12.j


P. S. Dita Von Teese nie nosi jeansów, bo jak sama uważa, nie niosą za sobą eleganckiego wydźwięku stylizacji. Zgadzam się z nią w 100%. Osobiście noszę je rzadko i za każdym razem nagle czuję się innym człowiekiem, którego ogarnia taki luz, że spokojnie mogłabym nim obdarowywać studentów przed obroną, aby przestali dygotać jak galarety ze stresu.
P. S. 2 Buty, których osobiście kiedyś nie znosiłam, noszę teraz częściej niż kapcie. Kobieta zmienną jest.


*odsyłam do fanpage'y bo na nich z reguły dzieje się więcej

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.