Lista blogów » lifeINblond
Kilka słów o alternatywie dla podkładów...
Zobacz oryginał pon., 17/11/2014 - 17:39O tym, jak ważna dla każdej z nas jest czysta i zadbana cera nie trzeba wiele mówić. Jesteśmy w stanie wydać wiele na kolejne kremy, maski, korektory, fluidy, byle tylko zapewnić sobie nieskazitelny wygląd. Kiedy więc moja cera zupełnie nagle i bez ostrzeżenia z typu suchego zmieniła się w typ mieszany wpadłam w ten sam kołowrotek. Żeby zakryć każdą, najmniejszą nawet niedoskonałość nakładałam na siebie kolejne warstwy podkładu i kamuflażu, a całość obficie "gruntowałam" sypkim pudrem. W efekcie skóra nie oddychała, a jej stan daleki był od poprawy. Na szczęście ten etap mam już za sobą, a dziś mądrzej i przede wszystkim delikatniej się maluję.
Zmiany rozpoczęłam od wbicia sobie do głowy podstawowej zasady. Do zakrywania niedoskonałości służy korektor, nie podkład. Ten ma jedynie ujednolicać kolor całej twarzy. Drobne wypryski kamuflujemy punktowo. Nie ma potrzeby nakładania ciężkich kosmetyków na całą naszą buzię. Jedyne, co sobie zapewnimy to zapchane pory i nieestetyczną "tapetę". O czymś, co poradzi sobie z każdym wypryskiem pisałam już wcześniej KLIK. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który w głównej mierze odciążył mój makijaż.
Krem BB marki Oriflame jest pierwszym kremem tego typu, który miałam okazję wypróbować. Przyzwyczajona do podkładów byłam nastawiona do niego sceptycznie. Z czasem jednak nasza relacja uległa ociepleniu. Główną zaletą tego kremu jest fakt, że nie przesusza skóry. Przyjemnie ją nawilża, a dzięki zawartości 30 SPF chroni również przed promieniami słonecznymi.. Oczywiście, nie można porównywać stopnia krycia do tradycyjnych fluidów. Jest ono jednak na tyle dobre, że zapewni jednolity koloryt przez ładnych kilka godzin. Co więcej, lekka formuła sprawia, że skóra przez cały czas swobodnie oddycha. Lejąca konsystencja przypomina mi nieco produkty Affinitone, ale dzięki temu doskonale się rozprowadza i już niewielka ilość wystarcza do wykonania całego makijażu. Jeśli natomiast całość utrwalimy sypkim pudrem, zapewnimy sobie w pełni matowe wykończenie. Krem BB nie sprawi, że twarz będzie wyglądać jak na retuszowanych zdjęciach. Będzie jednak wyglądać zdrowo i naturalnie. Od nas zależy, czego tak naprawdę oczekujemy. Ja sama jestem bardzo przyjemnie zaskoczona jego działaniem.
Jeśli i Wy jesteście fankami kremów BB, chętnie poczytam w komentarzach po które z nich warto sięgnąć :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



