Lista blogów » Neonowa Strzała

kwiecisty blok

Zobacz oryginał
IMG_0389%2BNS.JPG
IMG_0414%2BNS.JPG
IMG_0415%2BNS.JPG
IMG_0391%2BNS%2B-%2BKopia.JPG
co%C5%9B.JPG
spodnie H&M | bluzka Stradivarius | bomber Zara | torebka Monnari | buty Pimkie 


Kto powiedział, że nie można nosić kwiatów z kwiatami i to w dodatku jesienią? 
Kwiecisty total look wydaje się dość hardcorowym rozwiązaniem, szczególnie gdy góra z dołem nie tworzą kompletu. A może właśnie wtedy, gdy jest to komplet, wydaje się on już totalnie total, co sprawia, że zamiast wyglądać ciekawie, wygląda na zbyt "napaciane", a osobę, która zdecydowała się na takie rozwiązanie można nazwać ofiarą mody? Pod linkiem macie świetny przykład tego, o czym piszę, a jak wpiszecie w przeglądarce Google "Kim Kardashian w kwiecistej sukni" zaczerpniecie jeszcze więcej wiedzy bezużytecznej. Jednak, można również wygląda ciekawie i stylowo bazując na tym samym motywie i dowód na to, że nie kłamię, macie poniżej. 
Osobiście podjęłam się ryzyka połączenia tego dość kontrowersyjnego wzoru w "bloku" (bo tak czasem określam total look'i i chyba najbardziej trafnie; blok, od blokady, zapory, zderzenie się z czymś mocnym, silnym; never mind, nie rozkminiajcie tego za wiele), jednak rzeczami, które nie tworzą kompletu (ok, innych nie miałam w szafie i tyle)*. Część z Was uzna, że jest tego za dużo i wcale mnie to nie zdziwi, gdyż nie każdy jest wielbicielem nadmiernych połączeń wzorów, stąd też pod spodem mam zwykłą białą bluzkę (tak na wypadek jakbym sama miała ich dość). Osobiście jednak uważam eksperyment za udany. Jeśli znajdzie jakieś ciekawe zdjęcie kanapy, pasujące do mojej stylizacji, walcie śmiało ze sklejonymi zdjęciami na maila. 
Wiele więcej powiedzieć się nie da, bo resztę widzicie na zdjęciach. Mogę dodać tyle, że pogoda nas rozpieściła, wyszło piękne słońce, drzewa radują moje oczy, moje włosy jeszcze bardziej (wiem, wyglądają na nieład, ale ja lubię nieład), aż chce się uśmiechać tymi podkreślonymi czerwienią ustami. 
A, i kto powiedział, że nosimy kwiaty jedynie wiosną? Przecież to taki banał (chyba każdy zna tą scenę z Diabeł ubiera się u Prady, gdy Miranda Priestly wyśmiewa noszenie kwiatów wiosną). Lepiej nosić je jesienią, szczególnie, że tej jesieni domy mody nieźle nas zaskakują.** 

*Rok temu, gdy na jesień krata odrodziła się jak Feniks z popiołu, projektanci, sieciówki i magazyny modowe lansowały trend na połączenie kraty z kratą. Zasada była prosta i ta zasada, moim skromnym zdaniem, tyczy się każdych połączeniem tego samego wzoru. Otóż polega ona na tym, że jeśli łączymy ten sam motyw, to na obu rzeczach nadruk/wyszycie/cokolwiek innego nie powinien być tej samej gęstości/wielkości (oczywiście mowa o przypadkach, gdy nie są to komplety). Przykład takiego połączenia macie powyżej. Bomber ma gęsto nadrukowane małe kwiaty, spodnie rzadko duże kwiaty, albo stylizacji w kropki, gdzie spódnica miała gęste małe kropy, a sweter duże białe. To jest zasada, która pomaga uniknąć totalnego przejedzenia danym motywem w stylizacji i myślę, że warto się jej trzymać (oczywiście window check tego nie obowiązuje; ta krata jest poza jakimikolwiek normami, co Wam już dwa razy udowadniałam TU i TU). 

**Jeśli chodzi o kolekcje na jesień-zimę 2014/15 to kwiaty można było oglądać na wybiegach u mojego kochanego duetu Dolce&Gabbana (TU polecę Wam film z wybiegu, ponieważ pokazy D&G zawsze dopięte są na ostatni guzik, towarzyszy im piękna sceneria i muzyka; sylwetki z tego pokazu pewnie nie raz "mignął" w przyszłości na Neonowej), a z ciekawszych propozycji zobaczymy je jeszcze u Valentino, Thakoon, Elie Saab i Nina Ricci. 

miks%2Bkwiat%C3%B3w%2B.jpg
zdjęcia pochodzą ze strony elle.pl 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.