Lista blogów » Amour-15

DENKO: SIERPIEŃ

Zobacz oryginał
Odgrażałam się tak długo, aż w końcu przyszła pora na wielkie denko! Niedługo czeka mnie przeprowadzka, więc chcę przed nią zużyć jak najwięcej rozpoczętych już kosmetyków, bo nie zabiorę wszystkiego ze sobą, a zostawiać w domu nie ma sensu, bo i tak tego nie zużyję. Robię też przeglądy moich kosmetyków, bardzo uszczupliłam moje lakiery, niedawno (no w sumie może i dawno, bo ponad miesiąc temu) pokazywałam Wam moją kolekcję tutaj. Dziś jest ich o wiele mniej, za jakiś czas zrobię aktualizację. Dziś oprócz zużytych produktów zobaczycie też trochę wyrzutków ;)
IMG_0011.JPG
Tak prezentuje się całość. Więc: zielony na tak,  czerwony na nie, niebieski oznacza moje mieszane uczucia :)
IMG_0012.JPG
Szampon do włosów suchych Batiste - jestem bardzo zadowolona, chcę wypróbować jeszcze inne warianty zapachowe, RECENZJA, Szampon do włosów farbowanych Joanna - był bardzo fajny, ale niczym szczególnym się nie wyróżnił, RECENZJA. Krem do rąk Vit z aloesem i innymi rzekomymi składnikami. Użyłam go więc na włosy, jednak już nakładając go wiedziałam, że będzie to klapa. Ma bardzo sztuczną konsystencję, z włosami nie zrobił nic dobrego, z pewnością po niego więcej nie sięgnę. Jako krem do rąk też cudów nie robił. 
IMG_0015.JPG
Roll on Eveilne na wypryski. Ładnie pachniał, ale poza tym nie działał nic. Mam go już dość długo i pora go wyrzucić, bo to bezużyteczny kosmetyk. Krem pod oczy Avon Naturals tani kosmetyk, jak cała linia Naturals. Nie mam problemów ze skórą pod oczami więc nie wymagałam dużo, krem mnie nie uczulił, miał delikatny zapach, ale też nie widziałam nic oszałamiającego, więc wątpię, że kupię go ponownie. Krem matujący na dzień Avon Solutions to coś co męczyłam dość długo - ładny zapach, szklane opakowanie, minimalny efekt matowienia, nie uczulił mnie, ale też niczym szczególnie nie zachęcił. 

IMG_0013.JPG
Odżywczy i silnie nawilżający krem do ciała z Decubal - krem to nie zużycie, a wyrzutek. Pomyślicie, że to grzech wyrzucać taką wielką tubę kremu, ale nie potrafiłam zużyć tego nawet na stopy, ze względu na... zapach. Kosmetyki z Decubal ogólnie rzecz biorąc są dobre i bezzapachowe - czyli po prostu nieperfumowane. Ale zapach mają. Ten krem był tak nieznośny pod względem zapachu, że wywaliłam go do kosza. Krem intensywnie nawilżający Decubal - ta sama firma, podobne opakowanie i działanie, ale zapach minimalny. Bardzo tłusty krem, ale też tępa konsystencja - zużyłam do stóp, bardzo fajnie nawilżał, ale nie wiem czy kupiłabym go ponownie. Łagodzący i kojący żel do ciała Decubal - bezzapachowy, fajne opakowanie i żelowa konsystencja i nic poza tym. Stosowałam na różne podrażnienia i w żadnej kwestii się nie sprawdził.
IMG_0014.JPG
Roll-on z Isany z aloesem - bardzo fajna kulka, tania i dobrze chroni. Znam lepsze, ale ta też jest niczego sobie. Roll-on z Garniera który jest ulubieńcem mojej mamy, ale ja też nie mam mu nic do zarzucenia, ładny zapach, troszkę droższy niż ten z Isany, ale myślę, że do niego wrócę. Puder dla dzieci z Penaten był bardzo fajny i wielofunkcyjny, do tego wydajny. Byłby na zielono, ale ze względu na to, że go raczej nigdzie nie dostanę zaznaczyłam go na niebiesko. Bardzo zbliżony nawet zapachem do pudru z Babydream.


IMG_0018.JPG
 Pianka do golenia z Isany do skóry wrażliwej z aloesem. Jest bardzo tania, dodatkowo często można dostać ją w promocji za 3-4 zł. Bardzo przyjemny zapach, dość wydajna, polecam :) Krem do depilacji Veet - szczerze to moje ulubione kremy do depilacji - nie podrażniają mnie wcale, wszystkie włoski schodzą, póki co każda wersja (i do skóry normalnej i wrażliwej) spisuje się świetnie. Mimo, że krem jest dość drogi (ok. 20 zł.) w porównaniu do tych np. z Joanny jest wart tej ceny :)
IMG_0019.JPG
Balsam do ciała, Skin so soft, Avon - balsam zużyłam do połowy, najpierw pękł mi dozownik, musiałam przelać pół do mniejszego opakowania i właśnie to pół zużyłam. Balsam strasznie się klei, lepi, pozostawia nieprzyjemny film na ciele. Nic fajnego, poza ładnym zapachem. Krem do twarzy i ciała Venus początkowo używałam właśnie do twarzy, później zaczęłam zwracać uwagę na to co stosuję i krem odszedł na bok, chociaż wcale nie był zły - wielkie opakowanie, bardzo niska cena (ok. 10 zł) kupiłam go w Rossmannie. Bardzo fajnie sprawdził się właśnie do ciała. Konkretne, solidne opakowanie, krem zużyty do końca. Masło do ciała Enliven - to moja pierwsza rzecz z tej marki, kupiłam ją online, nie wiem czy dostaniemy go gdzieś stacjonarnie. Masło miało bardzo fajną konsystencję, piękny zapach, nie było też drogie, dobrze nawilżało, ale trzeba było go dobrze wklepać/wmasować - w przeciwnym razie zostawał na ciele. To jego wielka wada- nie wchłania się. Dałam sobie kiedyś taką grubszą warstwę na nogi po czym położyłam się. Później okazało się, że balsam nadal na ciele jest, ale.. zastygnięty. Ciężko było się go pozbyć, nie wiem czy znów do niego wrócę.
IMG_0020.JPG
Żel pod prysznic z Isany to mój ulubieniec. Wersja z owocem pasji bardzo wpasowała się w moje kubeczki zapachowe. Żel tani  (ok. 3 zł) ale też mało wydajny. Mimo to chętnie do niego wracam. Żel pod prysznic Dove to kolejny ulubieniec z kategorii żele. Ten ma kremową konsystencję, kosztuje koło dyszki, wersja o zapachu pistacji pachnie obłędnie :)! Peeling myjący z gruszką z Joanny to akurat peeling wygładzający. Te peelingi zna chyba każdy, niska cena, łatwa dostępność, ładne zapachy - same zalety :) To dobry zdzierak na całe ciało, lubię do niego wracać.
IMG_0021.JPG
Peeling do paznokci z Avonu  - brzmi dziwnie? A jednak takie coś też istnieje. To małe opakowanie jest niesamowicie wydajne, ma ładny zapach, ale też ciężko wydobyć produkt do końca. Nie wiem czy znów go kupię, to kwestia 10 zł, ale to raczej rzecz zbędna - paznokcie były po nim faktycznie oczyszczone, wygładzone, ale taki sam efekt uzyskam zwykłym peelingiem. Olej rycynowy - szykuje się notka, już dawno obiecana, więc teraz powiem tylko, że to mój must have w kosmetyczce. Zmywacz do paznokci z Isany to coś co kupiłam przez a może i dzięki yt. Zachwalany zmywacz z Rossmanna trafił w moje ręce i szybko podbił moje serce. Bardzo tani, bardzo skuteczny, same zalety - to najlepszy zmywacz jaki miałam.
IMG_0022.JPG
Chusteczki nawilżające Babydream - lubię mieć przy sobie takie chusteczki, a te sprawdzają się super - są tanie, myją moje ręce, mają delikatny zapach, to mój stały pomocnik ;) Waciki do demakijażu Lilibe z Rossmanna - według moich kalkulacji najtańsze i dobre. Kolejny niezbędnik, stale je kupuję. Chusteczki do higieny intymnej z Bella - nie mam pojęcia ile kosztują, w opakowaniu jest ich tylko 10 sztuk, mają ładny zapach i fajnie mieć je przy sobie. Jednak nie zachwyciły mnie specjalnie, czegoś mi w nich brakuje. Maseczka do twarzy rozgrzewająca Synergen - ale się zdziwiłam kiedy ją nałożyłam pierwszy raz! Niesamowicie miłe uczucie, maseczka rozgrzewa buzię, ale nie jest to nic nieprzyjemnego, nie powoduje pieczenia, ma dość gęstą konsystencję, ale łatwo się rozprowadza, jest też dość tania, dwupak kosztuje mniej niż 5 zł. Maseczka i żel z Synergen - tutaj już nic mnie nie ujęło, ot zwykła maseczka, nie wiem czy znów po nią sięgnę.
IMG_0016.JPG
Peeling enzymatyczny z Dermedic dostałam już jakiś czas temu, nie wiem ile kosztuje, ale jeśli jest to przyzwoita cena to jeszcze go kiedyś kupię. Delikatny, średni zapach, ale dobrze oczyszcza, moja skóra się z nim polubiła, ale dopiero przy regularnym stosowaniu. Serum rozświetlające Planet Spa, Avon to wyrzutek. Pozbyłam się już wszystkich kosmetyków do twarzy, których nie używam i używać nie mam zamiaru, dlatego serum poszło do kosza. Nieprzyjemny zapach, zero rozświetlenia, kleista konsystencja - nie polecam. Emulsja myjąca Cetaphil jeśli tylko będzie na promocji znów trafi w moje ręce. To kosmetyk idealny do pielęgnacji skóry trądzikowej, lekka formuła, ale wysoka cena - coś za coś ;)
IMG_0023.JPG
Pokazywałam Wam moją kolekcję lakierów tutaj. Ostatnio robiłam ponowny przegląd, muszę nieco zmniejszyć swoje zbiory, więc część lakierów, które już po prostu są ciągnące się powędrowały do kosza. Od lewej: Czerwony lakier Venita (recenzja),  Lakier matujący Essence (był fajny, ale nie wiem czy jeszcze jest dostępny) Bordowy lakier  Venita (obłędny kolor, tani, dobry) Czarny lakier Ados, Pudrowy lakier Ados (obydwa fajne, ale nie wiem czy te serie są jeszcze dostępne, to takie staruszki, że pora najwyższa na emeryturę) Czarny lakier do zdobień Delia (fajny, cieniutki pędzelek, kupię kolejny)
IMG_0024.JPG
 Podkład matujący Afinimat z Maybelline kupiony na promocji w Rossmannie, początkowo byłam zniesmaczona, bo podkład strasznie śmierdział alkoholem, ale miał idealny, jasny kolor i wbrew pozorom nie wysuszył mi skóry. Myślę, że jeszcze do niego wrócę. Puder prasowany z P2 widzicie ten pomarańczowy odcień i drobinki? Używałam go czasem do zabawy, ale pora najwyższa go wyrzucić, bo leży już u mnie bardzo długo i nie robi dosłownie nic. Próbka pudru niestety nie pamiętam za nic na świecie jaka to była marka, ale wydaje mi się, że Virtual - mam kilka takich próbek, każda póki co jest świetna, mimo, że w różnych odcieniach. Jak dowiem się co to konkretnie to napiszę posta i pokażę Wam każdy odcień ;)
IMG_0025.JPG
Trochę wyrzutków :) Każdy z produktów zaznaczam na czerwono - kredki chyba z jakiś gazet zalegały u mnie sama nie wiem po co, błyszczyki w sumie nie zasługują na czerwony kolor, ale nie kupię ich ponownie, bo ich w sprzedaży już nie ma :) Balsamy do ust - po kolei z SPF40 wydaje się spoko, wszystko pięknie ale pozostawiał strasznie nieprzyjemny posmak, podobnie jak ten z Eveline. Nie kupię ponownie też pomadki z Avonu o zapachu lizaka, bo koło lizaka to nawet nie leżało ;-)



Jak widzicie denko jest dość duże, sporo też wyrzutków, zwłaszcza jeśli chodzi o kolorówkę. Przeprowadzka bardzo mnie motywuje! Kilka kosmetyków szkoda było wyrzucać, bo są dobre, ale mi się zwyczajnie dublują, więc za trochę będę chciała oddać je Wam ;) Podsumowując - aż 14 produktów na nie, 14 produktów do których mam mieszane uczucia oraz 19 produktów na tak łącznie w sierpniu zużyłam aż..47 produktów - całkiem sporo, ale tak jak mówię - motywacja była niezła ;-) A jak z Waszym denkiem? Też takie obszerne? 


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.