Druga młodość, czyli historia ze starej szafy
Zobacz oryginał czw., 17/10/2013 - 22:54Jak co roku o tej porze przypominamy sobie o tzw. 'jesiennych' kolorach. W tym roku bordowy to niekwestionowany hit. Jest praktycznie wszędzie, ale co najlepsze każdemu jest w nim do twarzy. Zwykle kiedy coś szalenie mi się podoba i nieważne czy to fason, kolor, czy tkanina to dążę do tego aby w końcu posiąść to co bliskie jest sercu memu. Tym razem nie musiałam szukać daleko... bo dokładnie na samym dnie szafy. Spódnica, którą mam na sobie jest stara jak świat, zapomniana przez pokolenia, nie zdziwiłabym się gdyby nosiła ją kiedyś moja... mama :D Niestety mam to do siebie, że cholernie ciężko jest mi się rozstawać z ubraniami. Chomikuję więc wszystko co się da, a potem narzekam, że nie mam się w co ubrać, a szafa pęka w szwach. To takie w moim stylu... Pewnego dnia z tym skończę, obiecuję. Spakuję wszystko w niebieski worek, wrzucę, oddam, cokolwiek, obecnie jest to niewykonalne, jestem zbyt sentymentalna. Zawsze znajdzie się coś z czym kojarzy się dany ciuch. A ta spódnica? No cóż to czasy kiedy podkradałam mamie szminkę i po kryjomu nosiłam mamine szpilki!
Do spódnicy dobrałam znany już Wam gorset, chociażby z tej stylizacji [KLIK]. Jest przewygodny, uniwersalny i sprawdza się o każdej porze roku. Dużym plusem jest to, że ładnie podkreśla sylwetkę. Mogę śmiało przyznać, że ta część garderoby to przyjaciel każdej kobiety. Dodatki złote, klasyczne, zegarek i naszyjnik, nic więcej. ;)
Też chomikujecie ubrania? Może kolekcjonujecie tak jak ja? Zdarza mi się czasem popełnić jakieś DIY, a Wam?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








