Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Czarne buty na koturnie SH, 10 zł, mgiełka SH ok 5 zł, jeansowa katana SH ok 15 zł, torebka SH 33 zł. A spodnie to jedna jedyna rzecz w mojej szafie, którą kupiłam bezpośrednio w Zarze - ach ten szał na miętę dwa lata temu :)
Pościele, firanki, ściereczki, ręczniczki.
Zobacz oryginał wt., 27/05/2014 - 21:24Myśląc second hand, pierwszym skojarzeniem pojawiającym się w głowie są lumpy. I więcej lumpów, jeszcze więcej. Niewyobrażalna ilość. Jednak to nie tylko ubrania, a wiele lumpeksów proponuje nam używane pościele, ręczniki, zasłony, story, firany, poduszki, obrusy, prześcieradła i wiele innym typowo domowych gadżetów. Do zeszłego tygodnia twardo każdemu powtarzałam, że jest to nie lada gratka, bo ceny niższe, bo nie rzadko nówki funkiel nieśmigane można zgarnąć. Poniekąd jest to najszczersza prawda, pod jednym warunkiem, a mianowicie, że ich cena jest niska. Wiele moich wpisów opieram na doświadczeniu sklepu w którym pracuję, przyznam, że nie interesowałam się tym rodzajem asortymentu w innym lumpeksach. Uświadomiła mnie dopiero mama, która przyuważyła jak zawzięcie kolekcjonuję komplety pościeli (wybieram tylko i wyłącznie nieużywane), że nie wszędzie cena jest tak opłacalna (u nas przez cały tydzień 10 zł/kg). W wielu second-hand'ach ceny pomiędzy ubraniami a pościelowymi niczym się nie różnią. Takie rzeczy do najlżejszych nie należą, no ale kurczę, za 100 zł kto kupi używaną pościel jak może kupić nową? Cały, przeciętny komplet zawsze będzie ważył ponad kilogram. Aż strach pomyśleć o storach (najcięższy komplet, który do tej pory sprzedawałam ważył 7 kg!). Namawiam Was więc do szukania takich lumpeksów, gdzie ceny będą atrakcyjne, bo zapewniam, że można przepięknie urządzić dom czy mieszkanie za niewielką kasę. Jeżeli w Waszym ulubionym lumpie ceny pościelowych są dość wysokie, poszukajcie w okolicy innego, odwiedzajcie każdy nowo napotkany, a nóż cena Was zaskoczy.
I kilka wskazówek dotyczących kupowania pościelowych:
- najlepiej wybierać takie, które wyglądają na nieużywki (co za oczywista oczywistość) aczkolwiek jeśli nie macie pewności, pamiętajcie, że pościel itd można wygotować, wybrać w wyższej temperaturze i na koniec wyprasować, żeby mieć absolutną pewność, że urządziliście bakteriom ostateczny armagedon;
- w lumpach z odzieżą angielską i irlandzką raczej nie spotkacie tradycyjnej wymiarowo pościeli jak w Polsce, największa różnica dotyczy poduszek, bo mają prostokątny kształt (no i nie ma jaśków - to tylko w Polsce);
- najczęstsze wymiary prześcieradeł czy pościeli to 200X220, czyli jak na łoże królewskie, nie ma co się zniechęcać, podpowiadam, że warto wtedy zainwestować w kołdrę o takich wymiarach (ponoć w Ikei do kupienia za 19,99 zł);
- dobrze zapoznać się z metrażem domu przed zakupami, żeby potem nie było niespodzianek, że firanki są za krótkie/długie;
- kupując używaną kołdrę trzeba zwrócić uwagę czy zmieści się nam do pralki, w przeciwnym razie należy ją oddać do czyszczenia chemicznego - a to koszt dodatkowy i to nie mały;
- Anglicy lubują się w prześcieradłach z falbankami;
- potrzebujesz szmat i ścierek na wielkie sprzątanie? Kup je w lumpeksie za grosze :);
- w asortymencie pościelowym spotkać można też legowiska dla psów, koce, dywaniki łazienkowe, poduszki ozdobne, wyszywane cuda, serwetki, chusteczki, ceraty, bieżniki - warto tam szukać skarbów;
- z doświadczenia wiem, że obrusy i firany bywają rzadko i jeżeli takowych poszukujemy, proponuję przyjść w dzień otwarcia z samego rana, niezależnie od ceny, bo z reguły są to rzeczy bardzo lekkie w porównaniu chociażby ze storami czy pościelami.
Na koniec kilka zdjęć z dnia dzisiejszego :)
Czarne buty na koturnie SH, 10 zł, mgiełka SH ok 5 zł, jeansowa katana SH ok 15 zł, torebka SH 33 zł. A spodnie to jedna jedyna rzecz w mojej szafie, którą kupiłam bezpośrednio w Zarze - ach ten szał na miętę dwa lata temu :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











