Lista blogów » Kasia Skalska

Strój dnia: Długa sukienka w kwiaty H&M.

Zobacz oryginał
ma4.png
ma8.png
ma6.png
ma7.png

Takich niedziel poproszę więcej, co najmniej kilka do końca wakacji (bo póki co, nic takiego nie zapowiada się z obecnych prognoz pogody) ;-) Ale dziś będą żale i lamenty nie na nadchodzącą pogodę, ale o tym, jak polowałam na podstawowe ubrania, których teraz potrzebuję. Wybrałam się do najbliższego miasta, w którym pokładałam nadzieję, do Krakowa. Pierwszy ogień - rodzinny H&M, bo mam zniżkę (super), jest dział Mama (super), prócz spodni rurek, których szukałam, jedna wielka porażka. Może źle to ujęłam - nie porażka dla kobiet, które gustują w sportowych ubraniach, dresach i standardowych, basic'owych bluzkach. Nie jestem bardzo wymagająca, poszukiwałam fajnej bluzki, bardziej eleganckiej, jakiejś sukienki na te słoneczne dni, które u nas też się zdarzają i spodni, które jak już wspomniałam, kupiłam. (Uważam, że nie ma co inwestować w wymienianie całej garderoby na te kilka miesięcy, wydając przy tym fortunę, dlatego chciałam zainwestować w dobrą podstawę). Obok C&A, w którym udawało mi się czasami kupić fajne ubrania, dział Mama jest (super), kiedy podeszłam bliżej, automatycznie odwróciłam się na pięcie i wyszłam. Dlaczego? Bo w tamtych ubraniach czułabym się paskudnie i źle, nawet nie wychodząc z domu. Potem były trzy sklepy, typowo z odzieżą ciążową, ale znalazłam w nich tylko przysłowiowy (i do tego w złym tego słowa znaczeniu) styl bazarowy, pełen satyny, sztucznych materiałów i odzieży tak odjechanej, że żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. Porażka fest. Czy kobieta w ciąży jest skazana na przysłowiowe worki na ziemniaki i powyciągane dresy?
Cieszę się, że rosnę w miarę proporcjonalnie, czyli wciąż waham się między rozmiarem 36, a 38, i kupując luźne rzeczy w tych rozmiarach, bez większego problemu się w nich mieszczę. (I Boziu, daj mi taką proporcjonalność do końca, bo inaczej to biada mi...). Przykładem jest dzisiejsza sukienka, którą kupiłam w H&Mie, i to na godnej przecenie. Jest cudowna, przewiewna i tak rozciągliwa "w brzuchu", że posłuży mi na caaałe lato ;-)

PS Drogie Mamy, czy polecicie mi jakiś sklep stacjonarny lub najlepiej internetowy, z którego byłyście zadowolone podczas tych magicznych, dziewięciu miesięcy?
PS Dopiero na zdjęciach zobaczyłam, jak cudownie mam opalone plecy ;-)
PS Napatrzcie się na mnie, jako na blondynę, bo oto postanowiłam wybrać się do fryzjera i dokonać znaczącej zmiany. Efekty wkrótce ;-)

Miłego dnia!

ma1.png

Sukienka: H&M

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.