Lista blogów » Neonowa Strzała
black and white
Zobacz oryginał wt., 13/05/2014 - 10:40Pola : ramoneska Camaieu, koszula Reserved, spodnie H&M, torebka Mango, buty Nike Air Max 1
Zauroczenie do koloru granatowego przerodziło się w zakup butów w tym kolorze, z którymi, muszę powiedzieć, ostatnio w ogóle się nie rozstaję. Dlatego też oceniam,że to był dobry wybór, bo przyznaję,że zastanawiałam się baaardzo długo na jakie się ostatecznie zdecydować. Jeśli jeszcze zdążycie, koniecznie zajrzyjcie do Reserved, przeceny na przecenione już ubrania mogą Was naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Mi udało się właśnie z tą czarną koszulą,w tak ostatnio 'znaną' kratę, która dopadła też i mnie. Klasyczne czarne rurki i akcent w postaci czerwonej mini dopełniają całość, w której główną rolę grają Maxy i koszula :)
Ola: bluzka Sinsay | spodnie New Yorker | ramoneska H&M | buty Reserved | torebka Zara
Mówiłam i jest, a raczej nie ma, ani jednego błękitnego piksela. W minionym postach mieliście namiastkę stylizacji opartej na czerni i bieli, tym razem udało mi się stworzyć stylizację bazując tylko na tych dwóch kolorach. Tak, udało, bo wychodzi mi to bardzo rzadko. Zazwyczaj na mecie, zmieniam torebkę na kolorową, a tu jeszcze naszyjnik, okulary, i jak nic, znów się nie wyszło. Zatem, moim drodzy fani, wyciągajcie kalendarzyki i notujcie ten dzień, niczym równie ważny jak narodziny Waszego kota, psa czy jaszczurki. A teraz żarty na bok i podchodzimy do tematu całkiem serio.
Monochromatyczne ałtfity to dla mnie czarna magia. Jak mnie świetnie znacie nie przepadam za klasykami. Wiem, że klasyka ponad wszystko, ale jednak należę do tych osób, które lubią sobie nieco utrudniać poranne zmaganie się z eksploatowaniem szafy. I tak zamiast klasycznych rurek i białych trampek, uderzam w skórzane legginsy i buty „101 dalmatyńczyków”, klasyczny biały top zamieniam na czarno-białe Safari, a oczy, zamiast tuszować, to smaruję białą kredką. Z efektu jestem całkiem dumna, przeraża mnie jedynie lawina pomysłów na inne stylizacje B&W. Dosłownie, PRZERAŻA! Ale spokojnie, to będzie lawina pokroju zielonej łączki, a nie lodowca, jak w przypadku błękitu ;)
A teraz Misie, szybko kupcie duży zapas pop-cornu i przygotujcie na się letni seans w czarno-białym kinie, bo gwarantuję Wam, że rajd po blogach Wam takie zapewni. A póki mamy jeszcze reklamy, to szybka wzmianka kto za tym stoi.
Generalnie w reżyserce można obsadzić kilka, jak nie kilkanaście, domów mody. Z pewnością rzuci Wam się w oczy ten trend u Balmain, Wanga, DKNY czy Erden. Ralf Lauren, Philip Lim, Altuzarra, Bottega Veneta i Carolina Herrera również pokusili się na czerń i biel, jak wielu innych, których lista byłaby całkiem długa. W kolekcjach nie zabrakło minimalizmu, sportowego szyku, ale i ekstrawaganckiej pepitki, kraty, szachownicy i innych fantazji dotyczących łączenia tych dwóch kolorów. Waszą uwagę chciałabym skupić na projektach Jil Sander i Erdem. Dlaczego? Bo znalazłam tam takie fantazyjne perełki, że sama z chęcią bym je nosiła. Ja je nosiła, czarno-białe, to niebywałe. Z pewnością wywołują u mnie zawrót głowy, ale spokojnie, spokojnie, do omdleń nie dojdzie ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




