Granatowy żakiet i skórkowa spódniczka
Zobacz oryginał pon., 05/05/2014 - 20:07Ostatniego dnia majówki wybrałam się z moim chłopakiem do oddalonego o 11 kilometrów od mojego miasta Supraśla. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale bardzo lubię to miejsce. Uwielbiam te uliczki starych małych domków, mają nieodparty jak dla mnie urok. Uwielbiam tę bliskość natury, gdy tak naprawdę zaciera się granica miasta i przyrody. Uwielbiam patrzeć na kaczki, łabędzie, na pluskające się tu latem dzieci... Wprost wymarzone miejsce do spacerowania. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia mojego stroju z tego dnia. Mój gruby, granatowy żakiet świetnie sprawdza się w chłodniejsze dni.
A jak tam Wasze wrażenia po majówkach? I co do niektórych - jak wrażenia po pierwszym dniu matur? :) Mam nadzieję, że wszyscy jakoś wybrnęliście z tego "Wesela" i "Potopu". No i pocieszę Was - sesje są o wieeele gorsze. ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










