Lista blogów » Domowa Kostiumologia

wizyta w v&a / v&a visit

Zobacz oryginał

Jednym z głównych moich celów podczas wizyty w Londynie było, naturalnie, Victoria & Albert's Museum. Nie mogłabym ominąć słynnych na cały kostiumowy świat zbiorów! Postaram się więc krótko opisać moje wrażenia, żeby ci, którzy jeszcze tam nie byli, a mają ochotę się wybrać, wiedzieli czego się spodziewać.

To niesamowite, że dla brytyjczyków "otwarte, ogólnodostępne zbiory" oznaczają właśnie to - czyli np. wejście do sali muzealnych z korytarza metra! Ledwie wysiadłam na stacji, a czytelne tabliczki pokierowały mnie prosto do upragnionej kolekcji. Dla porównania, dojście do muzeum sztuki współczesnej MOCAK, koło którego mieszkam, nie jest w ogóle w jakikolwiek sposób oznakowane (mimo, że wymaga zapuszczenia się w najciemniejsze zakątki fabrycznej części Krakowa i przejście tunelu pod koleją).


One of the reasons I visited London was seeing Victoria & Albert's Museum fashion history collection. What was it like? Well, first of all, it was free. A nice change from Polish museums, where every exhibition is heavily guarded. In V&A there was merely anyone from the museum staff in the exhibition halls, which made it a more pleasant visit. Visitors are also able to take as many pictures as they want - obviously, I filled my camera with the emroidery close-ups and detailed shoots of the dresses construction.


A o samej wystawie? Zaskoczyła mnie na dwa sposoby. Przyjemne zaskoczenie - sporo strojów kojarzyłam z Pinteresta czy blogów, ciekawie było móc zobaczyć je na żywo i przyjrzeć się detalom. Nieprzyjemne zaskoczenie - strojów było mało! Dział "Fashion" zajmował jedną dużą, okrągłą salę, którą obchodziło się naokoło. Wychodziła praktycznie jedna gablota na epokę! Słyszałam, że zbiory V&A oscylują w granicach kilku tysięcy sukni... Co z resztą? Chowane są w magazynach na okazje wystaw czasowych (w maju np. ma zostać otwarta wystawa sukni ślubnych)?

Również ekspozycja nie była tak przemyślana, jak się spodziewałam. Tylko jedna z sukni w każdej gablocie została ustawiona na tle lustra, tak, że można było podejrzeć tył. Reszty trzeba się było domyślać. Ewentualnie, kiedy już było widać plecy, to dlatego, że suknie ustawiono tyłem do publiki (tak wyeksponowana była np. ta suknia). Ale dobrze, koniec narzekania. 


Some drawbacks - the exhibition is not as large as I expected it to be - it's approximately one showcase for each fashion era. Also, you can't really see the backs of the dresses - there is only one mirror in each showcase while there are about three to four dresses in it. But I really shouldn't be complaining, because the clothes were splendid and it was really great to study them carefully, being able to see how the details have been created. And the previous era's women were so tiny! Also, there were lot's of 20th century exhibits, such as 20's sport ensembles or 1930's evening suits. 


Stroje były boskie i same w sobie nie pozostawiały wiele do życzenia. Zobaczenie na żywo technik zdobniczych i krawieckich z pewnością dało mi do myślenia. I po raz kolejny nie mogłam wyjść z podziwu, jak filigranowe były XVIII- i XIX-wieczne kobietki!

Poza tym, stosunkowo dużo było eksponatów dwudziestowiecznych. Zachwycały zwłaszcza stroje z belle epoque, zaś w gablocie poświęconej latom 20. ciekawie przedstawiono różne typy strojów - do gry w tenisa, na plażę itd.

Żałuję tylko, że zmęczenie nie pozwoliło mi obejrzeć wystawy biżuterii, ale, jak tłumaczyłam samej sobie "suknie mogę odtworzyć, a takiej biżuterii i tak nigdy nie będę miała, to po co się dołować".


Unfortunately I was too tired to see the jewellery collection. I kept telling myself "Well, you'll never be able to recreate the jewellery stuff, so don't bring yourself down."


DSC05694.JPGOsiemnastowieczne ubranka dla lalek! / Cute 18th century doll clothing

DSC05696.JPG


DSC05698.JPG


DSC05699.JPG


DSC05701.JPG


DSC05706.JPG


DSC05707.JPG


DSC05710.JPG


DSC05712.JPG


DSC05717.JPG


DSC05721.JPGCiekawy wzór sukni z końca lat 30. XIX wieku. Kojarzy mi się z dziecięcymi ciuszkami albo kołderkami z mojego dzieciństwa! / Funny and surprisingly modern late 1830's pattern.
DSC05726.JPGZastanawialiście się kiedyś, jakim cudem te rękawy się trzymają? Właśnie tak! / Ever wondered how they worked those sleeves? That's how! 1830's undies
DSC05730.JPGŚwietny zestaw jeździecki, tak malutki, że dziś pasowałby co najwyżej na dziewczynkę przygotowującą się do pierwszej komunii. / This gorgeous riding habit was so tiny it could hardly fit a modern 8 years old.

DSC05734.JPG


DSC05735.JPG


DSC05743.JPG


DSC05744.JPG


DSC05749.JPG


DSC05751.JPG


DSC05756.JPG

DSC05758.JPGO. MÓJ. BOŻE. Kocham ten płaszcz. / I am SOO in love with this 1890's coat. 

DSC05760.JPG


DSC05764.JPGHaft wygląda znajomo, prawda? :) To mniej więcej ten sam rok, co moja tiurniurowa suknia. / Felt kind of proud when saw that this exhibit is dated around the years I dated my braided bustle dress.

DSC05765.JPG


DSC05767.JPG


DSC05774.JPGSecesyjne detale niezmiennie mnie zachwycają :O / Belle epoque details never fail to impress me!

DSC05778.JPG


DSC05781.JPGOgromny i absolutnie niesamowity kapelusz ozdobiony zeschniętymi kwiatami. Genialne w swej prostocie, od dziś przestaję podlewać domowe fiołki. A, zaraz. I tak ich nie podlewam. / This gorgeous (and enormous!) hat is decorated with dried flowers. Such a simple idea.
DSC05783.JPG

DSC05784.JPG

DSC05785.JPG

DSC05789.JPG

DSC05790.JPGJeden z brzydszych (moim zdaniem) eksponatów. / I wasn't particularly in love with this 1860's bodice. Yuck.
DSC05793.JPGPatrzcie, jakiś cieć odbił się w lusterku / Guess who's there in the mirror
DSC05796.JPG

DSC05801.JPG

DSC05804.JPGRobe de style z lat 20. / 1920's robe de style
DSC05806.JPG

DSC05808.JPG

DSC05813.JPGZafascynował mnie ten kubraczko-kostiumik z okresu międzywojnia. Brawa dla pań, którym po kąpieli w tym swetrowym ustrojstwie udawało się jeszcze wynurzyć. / I had a huge "WHAT ON EARTH IS THAT" moment when saw this 20's/30/s swimming suit. It must have been hard to get out of the water.
DSC05815.JPG


To chyba wszystkie z ciekawszych eksponatów. Pominę lata późniejsze, chociaż obfitowały w mnóstwo przepięknych ciuchów, bo inaczej post rozrośnie się do wymiarów katalogu Victoria & Albert's.


I'm not going to show you the pics of other exhibits (though some of them were undoubtedly stunning), but I guess you can still check them out on the V&A's website. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.