So long
Zobacz oryginał sob., 01/02/2014 - 18:53Ferie skończyły się szybciej niż się zaczęły... Ale w sumie cieszę się, że były właśnie takie- bardzo zaplanowane i owocne. Czasu na odpoczynek właściwie było mało, ale zależy, jak rozumiemy odpoczynek? Bo czy odpoczynek to koniecznie spanie do południa, leżenie do góry brzuchem i nic nierobienie? Plany jak zwykle miałam bardziej rozwinięte niż udało mi się zrealizować, ale trudno. Cieszę się, że miałam okazję działać podczas ekoferii w galerii i uświadamiać dzieciaki na tematy ekologiczne, mówić o recyklingu i robić z nimi różne ciekawe rzeczy. Lubię takie nieszablonowe myślenie. Drugi tydzień natomiast minął mi pod hasłem: Śluby panieńskie. Premiera zbliża się wielkimi krokami, więc przygotowania coraz intensywniejsze i sprawiające coraz więcej radości. To niesamowite, gdy całość zaczyna nabierać kształtów, wychwytuje się coraz to nowe niuanse i dodaje kolejnych smaczków swojej postaci. To właśnie chyba najbardziej kocham w teatrze. Tę mnogość i wieloznaczność. To, że na bazie jednej roli może powstać wiele postaci, że sam tekst nie determinuje cech charakteru, że zawsze pozostaje miejsce na własną interpretację na dodanie czegoś swojego do danej osoby.
Tymczasem zostawiam Was z nowymi zdjęciami. Sweter i zakolanówki- w takim zestawieniu czuje się ostatnio idealnie. Kojarzy mi się z domowym zaciszem, ciepłym kocem, kubkiem herbaty i dobrą książką, na które ostatnio niestety nie znajduję czasu.... Jeśli chcecie zapytać, czy nie było mi zimno, to odpowiedź brzmi tak- zamarzałam, ale czegóż się nie robi dla upragnionego efektu?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



