# Breakfast at Tiffany's
Zobacz oryginał pon., 23/12/2013 - 19:32Dzisiaj trochę o utożsamianiu się z naszym ubiorem. W końcu STYL dla mnie to nic innego jak wyrażanie swojej osobowości.
Ikona klasyki i stylu. Drobniutka kobieta o francuskiej urodzie. Mężczyźni mieli do niej słabość. Po filmie "Śniadanie u Tiffanego" -reszta świata też.
Ciekawa jestem ile osób wie, że tak na prawdę marzyła o tym aby być baletnicą? Albo o jej działalności w Afryce w późniejszych latach na rzecz dzieci?
Ikony takie jak pani Audrey lub Monroe mają to do siebie, że wszyscy o nich słyszeli, ale mało kto je znał. Może dlatego często sięgam po biografię, aby poznać kogoś tak znanego od nowa i od całkiem innej strony.
Uważam, że styl polega przede wszystkim na wyrażaniu siebie i swojej osobowości. Jeżeli decydujemy się na koszulkę z pewnym hasłem lub logo musimy się z nim identyfikować. Nie ma innej opcji.
Mój wybór białego tiszertu też nie był bezpodstawny. Uwielbiam Audrey i podziwiam za elegancję i KLASĘ, którą ze sobą reprezentowała. Nie potrzebowała kolii ani sukni do ziemi, żeby zachwycać.
Wieczny uśmiech. Tak sympatyczna osoba, z drugiej strony tak silna w środku. Klasa sama w sobie, nawet w późniejszym wieku. Niezależna kobieta.
Jeżeli kojarzysz ją tylko z kokieterią jaką pokazywała w wielu filmach to zapraszam do lektury ;)
Silna i pewna kobieta to także synonim marki FURELLE. Nowa marka ze Śląska. Ja zachwyciłam się skórzanym cudem, które zestawiłam z asymetrycznymi spodenkami.
FACEBOOK
INSTAGRAM
####
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





