Mała czarna - ciepła czarna
Zobacz oryginał ndz., 01/12/2013 - 20:16
Sukienka nr 36, nietypowa jak na mnie bo czarna, jednak nawet ja powinnam mieć w szafie choć jedną "małą czarną". Aparat tego nie pokazuje ale tkanina nie jest jednolita - to pleciona włoska tkanina wełniana z granatowymi i brązowymi drobinkami. Dzięki tym pigmencikom sukienkę mogę nosić również z brązowymi lub granatowymi paskami, butami i torebkami.
Górę sukienki uszyłam wg wykroju 128 z Burdy 8/2009, dół to połowa koła. Szyłam z pewną obawą - jak będę wyglądać w takim fasonie ? Kloszowe sukienki/spódnice świetnie sprawdzają się u osób szczupłych o chłopięcej budowie czyli bez dużych bioder, bo właśnie biodra i talię im tworzą, a ja chudzinką nie jestem. Widząc jednak mnóstwo tego typu spódnic i sukienek, też chciałam mieć coś podobnego.
Początkowo chciałam nadać sukience nieco militarny styl poprzez naszycie pagonów na ramionach, jednak tkanina jest na tyle gruba, że źle by to wyglądało, przyszyłam więc tylko złote ćwieki pasujące do złotego zamka błyskawicznego na plecach.
Tworząc stylizację nowe życie zyskała czarna opaska poprzez naszycie na niej złotych ćwieków - teraz o wiele bardziej mi się podoba :) Wyciągnęłam też z głębin szafy botki glitters które ostatnio miałam na sobie rok temu w Sylwestra - całe szczęście nie błyszczą się aż tak bardzo. Nie posiadam dużej czarnej torebki bo po prostu takich nie noszę, musiałam wymyślić coś innego pasującego do całości i znalazłam (tu Was zaskoczę) - futrzany piórnik :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






