Latem tylko ON - Skin 79 Hot Pink
Zobacz oryginał sob., 10/08/2013 - 15:07Lato. Za oknem mordercze upały, 40 stopni na plusie i my wylewający z siebie siódme poty. Wyobrażacie sobie w taką pogodę spacerować w pełnym makijażu na twarzy? Ciężki fluid, puder, ciemny cień na oku? Ja nie. To wręcz mnie przeraża. Na szczęście jest przy mnie on, wakacyjny wybawca - Krem BB Skin 79 Hot Pink.
Krem po raz pierwszy zamówiłam w tamtym roku przed wakacjami. Gdy przychodzą upały, odstawiam wszystkie swoje fluidy na bok. Na ich miejsce wskakuję krem BB. Przy wysokiej temperaturze na zewnątrz najchętniej wychodziłoby się z domu bez makijażu. Niestety bez makijażu na twarzy jest tak jakoś.. goło ;) Sięgam wtedy po coś lekkiego, niezapychającego i delikatnego. Taki właśnie jest BB Hot Pink.
Krem zawiera filtr SPF25/PA++, składniki nawilżające cerę, a także zapobiega przed jej starzeniem. Jest lekki i delikatny. Hot Pink, który wybrałam jest kremem uniwersalnym, do każdego typu cery. Występuję tylko w jednym kolorze. Nie przeraźcie się, gdy zobaczycie wychodzący z tubki beżowo-szarawy kolor. Po nałożeniu na buzie, krem stapia się z naszą skórą i nie odznacza ziemistym kolorem.
Jeśli chodzi o krycie, fakt, nim nie grzeszy. Ale wiadomo, że jeśli chcemy aby nasza skóra była piękna, jednolita, jak z okładki magazynu, należy sięgnąć na przykład po mocno kryjący Revlon. Ale dajmy latem jej odpocząć, pooddychać i nie męczmy jej ciężkimi fluidami. Przerzućmy się na lżejsze kremy BB, które sprawią, że skóra będzie wyglądać zdrowo i promiennie.
Krem znajduję się w plastikowym opakowaniu z pompką. Z jednej strony to dobrze, z drugiej niestety już nie tak świetnie. Aplikacja kremu pompką jest wygodna, ale niestety przez to, że nie możemy rozciąć tubki, nie możemy wykorzystać go w 100%. Nie widzimy też stanu jego zużycia.
Krem BB nakładam na nawilżoną skórę twarzy. Obecnie używam kremu i serum firmy Fridge by yDe, o którym będzie głośno na blogu już wkrótce. Nie wielką ilość wklepuję w przygotowaną wcześniej skórę. Następnie delikatnie matuję ją pudrem transparentnym odbijającym światło z Vipery. Kontur twarzy podkreślam bronzerem. I w taki oto sposób, w krótkim czasie powstaje delikatny, codzienny makijaż. Idealny na upalne dni :)

Ceny kremu na polskich stronach wahają się od 60 do 100zł. Możemy go także kupić na ebayu, ale tutaj trzeba być ostrożnym. Na ebayu aż roi się od chińskich podróbek, które mogą nas jedynie zrazić do oryginalnego produktu. Warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów podczas zakupu. Więcej na ten temat możecie poczytać u Azjatyckiego Cukru . Ja swój kupiłam na ebayu za ok 40zł i jest w 100% oryginalny.
Cena może i nie jest najniższa, ale wydajność kremu jest duża. Wystarcza mi spokojnie na 4-5 miesięcy przy normalnym, codziennym stosowaniu. Jeśli nie jesteście pewne czy będzie Wam dobrze służył, polecam zakup próbek, bądź wersje mini.
A Wy jakich kremów BB używacie? Co możecie mi polecić? Może wypróbuję coś nowego..:) Dajcie znać!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



