tygrys pojednał się z panterą
Zobacz oryginał wt., 22/10/2013 - 23:45Kochani, wczoraj wróciłam z Łodzi. To była ciężka, dwuetapowa podróż z przesiadką i dość długim, nocnym oczekiwaniem w Kutnie. Swoją drogą, pozdrawiam Pana, który tak soczyście chrapał uniemożliwiając konwersację, nie wspominając o krótkiej drzemce, innym oczekującym na swój kurs do domu. Ku mojej uciesze po 6 godzinach jakże 'udanej' podróży, w towarzystwie, jak zwykle, podchmielonych osobników ( mam niezwykłe szczęście do zajmowania przedziału z osobami wskazującym na mniejsze lub większe upojenie alkoholowe), moim oczom ukazał się zalew szczeciński. Radości nie było końca, gorzej ze stopami, które musiały na powrót zawędrować w buty. Wykończenie jakie dopadło mnie już w progu mojego przytulnego mieszkanka (doceniam je zwłaszcza po dłuższej nieobecności), sprawiło, że powędrowałam prosto do łóżka.
To był mój pierwszy raz na Polskim Tygodniu Mody i powiem szczerze, że chyba dokładnie tak wyobrażałam sobie tę imprezę. Jest oczywiście kilka mankamentów, ale to kwestia wprowadzenia niewielkich zmian. Powoli przygotowuję dla Was obszerną relację z tych czterech, wypełnionych po brzegi dni. Systematycznie będę przedstawiać Wam kolejne kolekcje oraz swoje stylizacje. Tym czasem przed Wami tiulówka w kolejnej odsłonie. Wiem, że część z Was uważa, że często ryzykuję w swoich zestawach, łącząc różne kolory i wzory, pozornie do siebie niepasujące. Jestem jednak zdania, że kto nie ryzykuje, nic nie ma i właśnie dlatego tym razem tygrys pojednał się z panterą. Przyozdobieni turkusem i brzoskwiniowym tiulem, jak dla mnie, prezentują się uroczo;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





