Damn right. I support it.
Zobacz oryginał ndz., 15/09/2013 - 21:50Polityką się interesuję ale publicznie staram się do niej nie wtrącać. Dziś zrobię wyjątek tyle, że nie o poglądach chciałabym wspominać ale, z racji charakteru bloga, o ubraniu. Przyglądałam się ostatnio tym, w czym chodzą ubrani polscy politycy obu płci. Jakie są wnioski? Jest nie najlepiej. Przestarzałe zestawy, nietrzymanie się dress codu. A przecież jeśli przyjdę do urzędu w wymiętej koszuli, jest większe prawdopodobieństwo, że zostanę przez kogoś zbyta. Ostatnio słyszałam też rozmowę, że nie powinniśmy, jako naród, płacić za garnitury premiera bo przecież każdy powinien sam zarabiać na swoje ubranie. Tyle, że polityk to człowiek na służbie, jak policjant czy lekarz. Jego uniform jest oceniany, pokazywany w telewizji no i świadczy o kraju. Czy przyszło by komuś do głowy, żeby strażak, zanim pojedzie do pożaru, samo kupował sobie kombinezon? Nie wiem jak Wy, ale ja czułabym się głupio gdyby prezydent chadzał na unijne spotkania w marynarce z H&M. No właśnie i tu zaczyna się drugi kłopot. W naszym kraju szef rządu zarabia tyle ile żona niejednego prezesa wydaje na ciuchy. 20 tysięcy to oczywiście dla mnie, zwykłego studencika, dużo pieniędzy ale wiemy, że za kierowanie krajem powinny być chyba nieco wyższe stawki. Prezesi giełdowych spółek dostaję 10 razy więcej a chyba ciężej decydować o Polsce niż spółce gazowej.
Dziś mamy dla Was zdjęcia wszelakie. Miłego przeglądania i do zobaczenia już za chwilkę(;
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



